Tour-Tagebuch · GravelDziennik tras · Gravel

Richtung Kirn, mal schauenW stronę Kirn, zobaczymy

29. Juli 2026 · Neue Lampe, neuer Helm, neue Wasserflaschen: heute ist Ernstfall-Test für alles auf einmal, ausgerechnet am heißesten Tag seit Wochen. Der Plan ist so einfach wie offen: die Nahe hoch Richtung Kirn, unterwegs stößt Kris dazu, und wie weit es am Ende geht, entscheidet der Tag.

29 lipca 2026 · Nowa lampa, nowy kask, nowe bidony: dziś test bojowy wszystkiego naraz, akurat w najgorętszy dzień od tygodni. Plan jest prosty i otwarty: w górę Nahe w stronę Kirn, po drodze dołącza Kris, a jak daleko zajedziemy, zdecyduje dzień.

Abgeschlossen · 29. Juli 2026Zakończona · 29 lipca 2026

40,0
Kilometer
kilometry
563
Höhenmeter
m przewyższenia
568
Meter höchster Punkt
m najwyższy punkt
4:28
Stunden unterwegs
godziny w drodze
6
neue Arten
nowych gatunków
37
Fotos
zdjęć
Kapitel-ÜbersichtSpis rozdziałów
  1. 🗺️Die RouteTrasa
  2. 13:11Die Allee vor MartinsteinAleja przed Martinstein
  3. 13:24Die Nahe kühlt mitNahe chłodzi razem z nami
  4. 13:33Drei Pflanzen im Kübel, kein Insekt weit und breitTrzy rośliny w donicy, ani jednego owada
  5. 13:45Kirn Bahnhof, und das ging schnellDworzec Kirn, i poszło szybko
  6. 13:56Verstärkung getanktZatankowane wsparcie
  7. 14:48Oben auf der HochflächeNa wysoczyźnie
  8. 14:54Hennweiler: 374 Meter, Kelten und eine Fix StationHennweiler: 374 metry, Celtowie i stacja naprawcza
  9. 15:03Quentin sitzt am GeländerQuentin siedzi na barierce
  10. 15:22Kernzone, ab hier gehört der Wald sich selbstStrefa rdzeniowa, stąd las należy do siebie
  11. 15:31Die Teufelsfelshütte, und was für ein FundChata Teufelsfels, i co za znalezisko
  12. 15:52Army-Verpflegung an der HütteWojskowa racja przy chacie
  13. 16:19Der Lange Heinrich, 568 MeterDługi Heinrich, 568 metrów
  14. 16:30Warum der Fels Teufelsfels heißtDlaczego skała nazywa się Teufelsfels
  15. 16:50Kühe am Weg, und ein Sturm von 1990Krowy przy drodze i wichura z 1990
  16. 16:54Ein Busch voller FallschirmeKrzak pełen spadochronów
  17. Fazit & LearningsWnioski i lekcje

Die RouteTrasa

Von der Haustür in Monzingen die Nahe hoch bis Kirn, dann raus aus dem Tal und hinauf auf den Lützelsoon zur Teufelsfelshütte und zum Aussichtsturm, und über Hennweiler und Oberhausen wieder zurück: 40 Kilometer, 563 Höhenmeter, vom tiefsten Punkt an der Nahe bis zum Turm auf 568 Metern. Unterwegs waren wir viereinhalb Stunden, davon gut zwei Stunden im Sattel, der Rest war Hütte, Turm, Schilder lesen und Staunen.

Od progu domu w Monzingen w górę Nahe do Kirn, potem z doliny w górę na Lützelsoon do chaty Teufelsfels i wieży widokowej, a przez Hennweiler i Oberhausen z powrotem: 40 kilometrów, 563 metry przewyższenia, od najniższego punktu nad Nahe po wieżę na 568 metrach. W drodze byliśmy cztery i pół godziny, z czego dobre dwie w siodle, reszta to chata, wieża, czytanie tablic i podziwianie.

Monzingen · Start Kirn Hennweiler Hütte + Turm Kühe

HöhenprofilProfil wysokości

Die erste Hälfte ist flach am Fluss, dann kommt die Wand: Ab Kirn geht es fast durchgehend bergauf, der letzte Rampenabschnitt vor der Hütte ist der Killer-Berg aus dem Kapitel um halb vier.

Pierwsza połowa jest płaska nad rzeką, potem przychodzi ściana: od Kirn droga niemal bez przerwy pnie się w górę, a ostatni odcinek przed chatą to ta mordercza górka z rozdziału o wpół do czwartej.

Hütte + TurmKirn 150 250 350 450 550 0 km 5 km 10 km 15 km 20 km 25 km 30 km 35 km 40 km

13:11 Die Allee vor MartinsteinAleja przed Martinstein

📍 Nahetal, kurz vor Martinstein

Zweieinhalb Kilometer von zuhause, und schon jetzt ist klar, was heute der wertvollste Rohstoff wird: Schatten. Es ist gottlos heiß, die Sonne steht senkrecht überm Tal, und genau in dem Moment schiebt sich diese Baumallee über den Weg wie ein grünes Dach. Am Ende des Tunnels flimmert schon das nächste Stoppelfeld in der Sonne. Die neuen Flaschen sind voll, der neue Helm sitzt, die Lampe kommt erst später dran, wenn überhaupt. Erst mal rollen.

Dwa i pół kilometra od domu, a już wiadomo, co będzie dziś najcenniejszym surowcem: cień. Jest bezbożnie gorąco, słońce stoi pionowo nad doliną, i dokładnie w tym momencie nad drogą zamyka się ta aleja drzew jak zielony dach. Na końcu tunelu miga już w słońcu następne ściernisko. Nowe bidony pełne, nowy kask leży jak trzeba, lampa przyjdzie na swoją kolej później, o ile w ogóle. Na razie jedziemy.

Schattige Baumallee über einem Feldweg, am Ende hell die Sonne auf einem Stoppelfeld
Grünes Dach kurz vor Martinstein, der beste Ort am heißesten Tag.Zielony dach tuż przed Martinstein, najlepsze miejsce w najgorętszy dzień.

13:24 Die Nahe kühlt mitNahe chłodzi razem z nami

📍 Kilometer 5,2 · am Naheufer

Fünf Komma zwei Kilometer, und der Weg legt sich jetzt direkt ans Wasser. Das macht bei der Hitze mehr aus, als man denkt: Über der Nahe steht spürbar kühlere Luft, das Grün am Ufer schluckt die Sonne, und zwischen den Bäumen glitzert der Fluss träge vor sich hin. Natürliche Klimaanlage, kostenlos, direkt am Radweg.

Pięć przecinek dwa kilometra i droga kładzie się teraz tuż przy wodzie. Przy tym upale robi to większą różnicę, niż się wydaje: nad Nahe stoi wyraźnie chłodniejsze powietrze, zieleń na brzegu połyka słońce, a między drzewami rzeka leniwie sobie błyszczy. Naturalna klimatyzacja, za darmo, tuż przy ścieżce rowerowej.

Blick durch Uferbäume auf die träge fließende Nahe im grünen Ufergrün
Die Nahe zwischen den Uferbäumen, spürbar kühler als drei Meter weiter.Nahe między drzewami na brzegu, wyraźnie chłodniej niż trzy metry dalej.

Und dann steht da dieses Schild, wie bestellt für dieses Tagebuch: „Fischarten unserer Gewässer". Zwölf Porträts, von der Bachforelle über Barbe, Äsche und Hecht bis zum Wels, dem größten Süßwasserfisch Europas mit bis zu drei Metern. Unter der glitzernden Oberfläche da drüben ist also einiges los, auch wenn man davon beim Vorbeirollen nichts sieht. Nach 23 Arten am Wegrand vor drei Tagen heute also die Abteilung, die wir nie zu Gesicht bekommen: die unter Wasser.

A potem stoi tam ta tablica, jak na zamówienie dla tego dziennika: „Gatunki ryb naszych wód". Dwanaście portretów, od pstrąga potokowego przez brzanę, lipienia i szczupaka po suma, największą słodkowodną rybę Europy, do trzech metrów długości. Pod tą błyszczącą powierzchnią sporo się więc dzieje, nawet jeśli przejeżdżając nic z tego nie widać. Po 23 gatunkach przy drodze trzy dni temu dziś zatem dział, którego nigdy nie oglądamy: ten pod wodą.

Infotafel Fischarten unserer Gewässer mit zwölf illustrierten Fischporträts
Schönes altes Schulwand-Format: die Fische der Nahe, von Barsch bis Zander.Piękny stary format szkolnej planszy: ryby Nahe, od okonia po sandacza.

13:33 Drei Pflanzen im Kübel, kein Insekt weit und breitTrzy rośliny w donicy, ani jednego owada

📍 Kilometer 7,2 · Hochstetten-Dhaun

Kilometer 7,2, das Telefon klingelt, also kurzer Halt am Straßenrand in Hochstetten-Dhaun. Und weil ich beim Telefonieren sowieso stehe, schaue ich mir an, was da neben mir im Kübel wächst. Direkt daneben zeigt ein braunes Schild zum Nahe-Skywalk, der Aussichtsplattform hoch überm Tal bei St. Johannisberg. Der Kübel selbst ist gepflegt, satt bepflanzt und richtig schön anzuschauen. Nur ökologisch ist er, ehrlich gesagt, eine Nullnummer.

Kilometr 7,2, dzwoni telefon, więc krótki postój przy drodze w Hochstetten-Dhaun. A skoro i tak stoję przy rozmowie, oglądam, co rośnie obok mnie w donicy. Tuż przy niej brązowa tablica wskazuje Nahe-Skywalk, platformę widokową wysoko nad doliną przy St. Johannisberg. Sama donica jest zadbana, gęsto obsadzona i naprawdę ładna. Tylko ekologicznie, szczerze mówiąc, to zero.

Bepflanzter Blumenkübel am Straßenrand, dahinter ein Wegweiser zum Nahe-Skywalk
Kübel am Ortsrand, im Hintergrund der Wegweiser zum Nahe-Skywalk.Donica na skraju wsi, w tle drogowskaz do Nahe-Skywalk.

Der Blickfang ist das Indische Blumenrohr, die Canna mit den gestreiften Riesenblättern und den knallorangen Blüten. Sie kommt aus dem tropischen Amerika, und dort holen Kolibris den Nektar. Genau darauf ist die Blüte gebaut: tief, eng, für lange Schnäbel. Unsere Hummeln und Bienen kommen da praktisch nicht ran, Raupen fressen die Blätter nicht, und winterhart ist sie auch nicht. Ein schöner Gast, mehr nicht. Kurios ist sie trotzdem: Die Samen der Wildform sind so steinhart, dass man sie früher als Schrot verschossen und als Perlen aufgefädelt hat, daher heißt sie auf Englisch Indian shot.

Uwagę przyciąga paciorecznik, kanna o pasiastych ogromnych liściach i jaskrawopomarańczowych kwiatach. Pochodzi z tropikalnej Ameryki i tam nektar wybierają kolibry. Właśnie pod to kwiat jest zbudowany: głęboki, wąski, pod długie dzioby. Nasze trzmiele i pszczoły praktycznie się tam nie dostaną, gąsienice liści nie jedzą, a mrozoodporna też nie jest. Ładny gość, nic więcej. Ciekawa mimo to: nasiona formy dzikiej są tak twarde, że dawniej strzelano nimi jak śrutem i nawlekano jako paciorki, stąd angielska nazwa Indian shot.

Orange Canna-Blüten aus der Nähe
Canna · Canna × generalis
Canna-Blüten vor Häusern im Nahetal
Tropen-Orange vor Hunsrück-Schiefer.Tropikalny pomarańcz na tle łupku Hunsrück.

Darunter sitzt die Pelargonie, im Album schon von der letzten Tour bekannt, und daneben die Buntnessel mit den dunkelroten, grün gesäumten Blättern. Deren Name ist eine Falle: Mit der Brennnessel hat sie nichts zu tun, sie ist ein Lippenblütler wie Salbei und Minze und stammt aus Südostasien. Bei ihr sind die Blätter der ganze Zweck, die Blüten werden oft sogar abgeknipst. Macht summa summarum drei Pflanzen, drei Importe, null Kinderstube. Zum Vergleich: Die Brennnessel, die zwei Dörfer weiter am Hang wuchert und die jeder ausreißt, zieht über dreißig Schmetterlingsarten groß. So gesehen ist der schönste Kübel im Dorf ein leeres Schaufenster.

Pod spodem siedzi pelargonia, znana już w albumie z poprzedniej wyprawy, a obok koleus o ciemnoczerwonych liściach z zielonym obrzeżeniem. Jego nazwa myli: z pokrzywą nie ma nic wspólnego, to warga jak szałwia i mięta, rodem z Azji Południowo-Wschodniej. U niego cały sens to liście, kwiaty często wręcz się uszczykuje. Razem daje to trzy rośliny, trzy importy, zero żłobka. Dla porównania: pokrzywa, która dwie wsie dalej zarasta skarpę i którą każdy wyrywa, wychowuje ponad trzydzieści gatunków motyli. Tak patrząc, najładniejsza donica we wsi to pusta witryna.

Pinke Blüten einer Efeu-Pelargonie aus der Nähe
Pelargonie · Pelargonium peltatum

13:45 Kirn Bahnhof, und das ging schnellDworzec Kirn, i poszło szybko

📍 Kilometer 10,8 · Kirn

Zehn Komma acht Kilometer, und ich stehe schon am Wegweiser vor dem Bahnhof Kirn. Das ging deutlich schneller als gedacht, das Nahetal ist hier flach und der Radweg rollt einfach. Der Wegweiser macht Appetit: Bahnhof 0,1, Stadtmitte 0,3 und, ganz beiläufig, Idar-Oberstein 17. Dazu die Plaketten vom Nahe-Radweg, von der Nahe-Glan-Höhentour und von der Soonwald-Tour. Man müsste einfach nur weiterfahren. Erst mal aber warten, gleich kommt Kris dazu, ab hier sind wir zu zweit.

Dziesięć przecinek osiem kilometra i już stoję przy drogowskazie przed dworcem w Kirn. Poszło wyraźnie szybciej, niż myślałem, dolina Nahe jest tu płaska, a ścieżka po prostu się toczy. Drogowskaz zaostrza apetyt: dworzec 0,1, centrum 0,3 i tak mimochodem Idar-Oberstein 17. Do tego plakietki szlaku Nahe, trasy Nahe-Glan-Höhentour i Soonwald-Tour. Wystarczyłoby po prostu jechać dalej. Najpierw jednak czekanie, zaraz dołącza Kris, stąd jedziemy we dwóch.

Radwegweiser am Bahnhof Kirn mit Richtungen Bahnhof, Stadtmitte und Idar-Oberstein, dahinter Platanenlaub
Wegweiser am Bahnhof Kirn, im Rücken der Schatten der Platanen.Drogowskaz przy dworcu w Kirn, za plecami cień platanów.

Was den Wegweiser einrahmt, ist heute fast wichtiger als das, was draufsteht: eine Platane. Ihre Rinde blättert in Platten ab, das ist ihr Trick, so wird sie die Schadstoffe der Stadtluft gleich mit los. Genau deshalb steht sie an jedem zweiten Bahnhof, sie hält Hitze, Trockenheit und Rückschnitt aus wie kaum ein anderer Baum. Für heimische Insekten bringt sie wenig, aber bei diesen Temperaturen ist ihr Schatten mehr wert als jede Ökobilanz. Ein Zwitter ist sie auch: eine Kreuzung aus Morgenländischer und Amerikanischer Platane, in freier Natur gibt es sie gar nicht. Und das Blatt sieht aus wie Ahorn, verwandt sind die beiden trotzdem nicht.

To, co oprawia drogowskaz, jest dziś prawie ważniejsze niż to, co na nim stoi: platan. Jego kora złuszcza się płatami, to jego sztuczka, w ten sposób pozbywa się też zanieczyszczeń z miejskiego powietrza. Właśnie dlatego stoi na co drugim dworcu, znosi upał, suszę i przycinanie jak mało które drzewo. Rodzimym owadom daje niewiele, ale przy tych temperaturach jego cień wart jest więcej niż każdy bilans ekologiczny. Mieszaniec z niego również: krzyżówka platana wschodniego i zachodniego, w naturze w ogóle nie występuje. A liść wygląda jak klon, spokrewnione mimo to nie są.

13:56 Verstärkung getanktZatankowane wsparcie

📍 Kirn · Parkplatz am Aldi

Kurzer Boxenstopp beim Aldi in Kirn, und ab jetzt sind wir zu zweit: Kris ist dazugestoßen. Zwei Räder am Ständer, sein Mountainbike und mein Gravelbike, der Helm hängt am Lenker, die Flaschen sind wieder voll. Das ist übrigens die Lehre vom Sonntag, umgesetzt: Bei der Artenwanderung bin ich ohne Proviant losgezogen und habe das die letzten Kilometer bereut. Heute wird nachgetankt, bevor der Durst überhaupt kommt.

Krótki pit stop przy Aldi w Kirn i od teraz jedziemy we dwóch: dołączył Kris. Dwa rowery przy stojaku, jego górski i mój gravel, kask wisi na kierownicy, bidony znów pełne. To zresztą lekcja z niedzieli, wcielona w życie: na wędrówce gatunkowej ruszyłem bez prowiantu i przez ostatnie kilometry tego żałowałem. Dziś tankujemy, zanim w ogóle przyjdzie pragnienie.

Zwei Fahrräder am Fahrradständer vor einem Aldi-Markt, Helm am Lenker
Boxenstopp in Kirn, ab hier zu zweit.Pit stop w Kirn, stąd we dwóch.

Und dann rollen wir weiter. Wohin genau, ist immer noch offen, aber am Bahnhof stand ja dieses Schild mit den 17 Kilometern nach Idar-Oberstein.

A potem toczymy się dalej. Dokąd dokładnie, wciąż nie wiadomo, ale na dworcu stała ta tablica z siedemnastoma kilometrami do Idar-Oberstein.

14:48 Oben auf der HochflächeNa wysoczyźnie

📍 Kilometer 20,3 · zwischen Oberhausen und Hennweiler

Zwanzig Komma drei Kilometer, und das Nahetal liegt unter uns. Ab Kirn ging es raus aus dem Tal und hoch auf die Hochfläche, und der Wegweiser sagt, wo wir stehen: Hennweiler 1,2, Kirchberg 20, zurück nach Kirn 7,4. Es ist echt heiß, aber es ist auch einfach sehr schön hier oben. Das Gras ist strohgelb vom Trockensommer, der Himmel wolkenlos, und am Horizont steht dunkelgrün der Soonwald.

Dwadzieścia przecinek trzy kilometra i dolina Nahe zostaje pod nami. Od Kirn droga wyszła z doliny i wspięła się na wysoczyznę, a drogowskaz mówi, gdzie jesteśmy: Hennweiler 1,2, Kirchberg 20, z powrotem do Kirn 7,4. Jest naprawdę gorąco, ale jest tu na górze po prostu bardzo pięknie. Trawa słomkowożółta od suchego lata, niebo bez chmury, a na horyzoncie ciemnozielony Soonwald.

Radwegweiser nach Kirchberg, Hennweiler, Kirn und Oberhausen auf trockener Hochfläche
Der Wegweiser sortiert die Möglichkeiten.Drogowskaz porządkuje możliwości.
Kris fährt auf einer leeren Straße über die weite, trockene Hochfläche
Kris, leere Straße, strohgelbe Felder.Kris, pusta droga, słomkowe pola.

14:54 Hennweiler: 374 Meter, Kelten und eine Fix StationHennweiler: 374 metry, Celtowie i stacja naprawcza

📍 Hennweiler · 374 m über Normalnull

Oben angekommen, und die Ortstafel liefert die Zahlen gleich mit: Hennweiler liegt auf 374 Metern, auf einer Hochfläche des Hunsrückvorlandes am Fuß des Lützelsoon. Das sind fast zweihundert Meter über der Nahe, aus der wir hochgekurbelt sind, und genau die haben wir eben in den Beinen gespürt. 1379 Einwohner, 1410 Hektar Gemarkung, davon 805 Hektar Wald. Und ein Diagramm, das seit 1815 stur nach oben zeigt: von 563 auf 1379 Menschen. Ein Dorf, das nicht schrumpft, das ist hier oben nicht selbstverständlich.

Na górze, a tablica od razu dostarcza liczby: Hennweiler leży na 374 metrach, na wysoczyźnie przedgórza Hunsrück u stóp Lützelsoon. To prawie dwieście metrów nad Nahe, z której się wykręciliśmy, i właśnie te metry czuliśmy przed chwilą w nogach. 1379 mieszkańców, 1410 hektarów gminy, w tym 805 hektarów lasu. I wykres, który od 1815 roku uparcie idzie w górę: z 563 na 1379 osób. Wieś, która się nie kurczy, tu na górze wcale nie jest to oczywiste.

Infotafel zur Entwicklung der Ortsgemeinde Hennweiler mit Karte und Einwohnerdiagramm
Ortsinformation am Agenda-Rundwanderweg 1.Tablica informacyjna przy szlaku Agenda-Rundwanderweg 1.

Direkt daneben steht der heimliche Star des Tages: eine Bicycle Fix Station. Und die finde ich richtig cool. Gelber Ständer zum Einhängen des Rades, feste Standpumpe, Werkzeug an Stahlseilen, sogar eine Reifendruck-Tabelle ist aufgedruckt, damit man nicht raten muss. Alles umsonst, mitten im Dorf, für jeden da. Wir haben die Reifen nachgepumpt, einfach weil es geht. So etwas kostet eine Gemeinde ein paar hundert Euro und macht für Leute wie uns den ganzen Unterschied: Bei einer Panne hier oben stehst du sonst mit einem Minipümpchen in der Sonne. Davon dürfte es in jedem zweiten Ort eine geben.

Tuż obok stoi cichy bohater dnia: Bicycle Fix Station. I ta jest naprawdę świetna. Żółty stojak do zawieszenia roweru, stała pompka, narzędzia na stalowych linkach, a nawet nadrukowana tabela ciśnień, żeby nie trzeba było zgadywać. Wszystko za darmo, w środku wsi, dla każdego. Dopompowaliśmy opony, po prostu dlatego, że można. Coś takiego kosztuje gminę kilkaset euro, a ludziom takim jak my robi całą różnicę: przy awarii tu na górze stoisz inaczej z mini pompką w słońcu. Takich powinno być w co drugiej miejscowości.

Gelbe Topeak Bicycle Fix Station mit eingehängtem Fahrrad und Reifendruck-Tabelle
Rad einhängen, pumpen, weiter. Genau so soll Infrastruktur sein.Zawiesić rower, napompować, jechać dalej. Właśnie taka ma być infrastruktura.
Hände pumpen mit der Standpumpe einer Fahrrad-Reparaturstation
Nachpumpen, weil es geht.Dopompowanie, bo można.
Gelbe Fix Station mit Werkzeug an Stahlseilen unter Bäumen
Fix Station im Schatten, Werkzeug inklusive.Stacja naprawcza w cieniu, narzędzia w komplecie.

Die zweite Tafel liest sich dann wie ein Zeitraffer über 130.000 Jahre. Steinbeile aus der Jungsteinzeit, Erzverhüttung in der Kupfer- und Bronzezeit, und ab 750 vor Christus die Kelten: Grabhügel, Halsringe und Armringe bei den Frauen, Lanzenspitzen bei den Männern. Und ein Fürstengrab mit einem vierrädrigen Wagen, der bei der Bestattung als Totenfahrzeug diente, samt eisernem Radreifen und Bronzeknöpfen. Dann kamen die Römer, eine Villa Rustica, und im Jahr 992 taucht der Ort erstmals in einer Urkunde auf, damals noch als Hanenwilre. Wir stehen hier mit zwei Rädern und Alu-Rahmen und finden es beruhigend, dass Leute schon vor zweieinhalbtausend Jahren fanden, ein Wagen sei das Beste, was man einem Menschen mitgeben kann.

Druga tablica czyta się jak przyspieszony film przez 130 000 lat. Kamienne siekiery z neolitu, wytop rud w epoce miedzi i brązu, a od 750 roku p.n.e. Celtowie: kurhany, naszyjniki i naramienniki u kobiet, groty włóczni u mężczyzn. I grób książęcy z czterokołowym wozem, który przy pochówku służył za pojazd zmarłego, wraz z żelazną obręczą koła i brązowymi guzami. Potem przyszli Rzymianie, willa rustykalna, a w roku 992 miejscowość po raz pierwszy pojawia się w dokumencie, wtedy jeszcze jako Hanenwilre. Stoimy tu z dwoma rowerami i aluminiowymi ramami i uznajemy za krzepiące, że już dwa i pół tysiąca lat temu ludzie uważali wóz za najlepsze, co można komuś dać w drogę.

Infotafel über Kelten, Römer und die Kulturentwicklung in der Gemarkung Hennweiler
Von der Steinzeit bis Hanenwilre, alles auf einer Tafel.Od epoki kamienia po Hanenwilre, wszystko na jednej tablicy.

Und weil heute offenbar Tafel-Tag ist, kommt gleich die dritte: der Nordic-Walking-Park Mittlere Nahe im Naturpark Soonwald-Nahe, zwölf Routen von der Lützelsoon-Route bis zur Distelberg-Route. Die längste heißt Riesling-Route und ist 20,30 Kilometer lang. Exakt der Kilometerstand, den mein Tacho in diesem Moment anzeigt. Manchmal passt es einfach.

A skoro dziś najwyraźniej dzień tablic, zaraz jest trzecia: park nordic walking Mittlere Nahe w parku krajobrazowym Soonwald-Nahe, dwanaście tras od Lützelsoon-Route po Distelberg-Route. Najdłuższa nazywa się Riesling-Route i liczy 20,30 kilometra. Dokładnie tyle, ile w tej chwili pokazuje mój licznik. Czasem po prostu pasuje.

Übersichtstafel Nordic Walking Park Mittlere Nahe mit Karte und zwölf Routen
Zwölf Routen, und die längste hat genau unsere Kilometerzahl.Dwanaście tras, a najdłuższa ma dokładnie nasz kilometraż.

15:03 Quentin sitzt am GeländerQuentin siedzi na barierce

📍 Hennweiler · 374 m

Und dann sitzt da noch dieser Kerl auf dem Holzgeländer und rührt sich keinen Millimeter: eine Feldheuschrecke, strohfarben wie alles hier oben nach Wochen ohne Regen. Auf grünem Gras wäre sie sofort aufgefallen, auf dem verdorrten Sommer der Hochfläche ist sie fast unsichtbar. Die kurzen Fühler verraten die Feldheuschrecke, Laubheuschrecken haben fadenlange Antennen. Welche Art genau, lasse ich offen, davon gibt es allein bei uns dutzende sehr ähnliche. Und weil er da so selbstverständlich saß, heißt er ab jetzt Quentin. Wer auch immer er ist.

A potem siedzi tam jeszcze ten gość na drewnianej barierce i nie rusza się o milimetr: szarańczak, słomkowy jak wszystko tu na górze po tygodniach bez deszczu. Na zielonej trawie rzucałby się w oczy, na wyschniętym lecie wysoczyzny jest prawie niewidoczny. Krótkie czułki zdradzają szarańczaka, pasikoniki mają czułki długie jak nitki. Jaki dokładnie gatunek, zostawiam otwarte, samych bardzo podobnych są u nas dziesiątki. A ponieważ siedział tam tak naturalnie, od teraz nazywa się Quentin. Kimkolwiek jest.

Strohfarbene Feldheuschrecke auf einem Holzgeländer
Feldheuschrecke · Acrididae

Kleiner Fun Fact zum Mitnehmen: Heuschrecken hören nicht mit dem Kopf. Ihre Trommelfelle sitzen am ersten Hinterleibsring, also ungefähr da, wo bei uns die Hüfte wäre.

Mały fun fact na drogę: szarańczaki nie słyszą głową. Ich błony bębenkowe siedzą na pierwszym pierścieniu odwłoka, czyli mniej więcej tam, gdzie u nas byłoby biodro.

15:22 Kernzone, ab hier gehört der Wald sich selbstStrefa rdzeniowa, stąd las należy do siebie

📍 Naturpark Soonwald-Nahe · 450 m

Auf dem Weg nach oben steht ein Schild, das ich gut finde: Kernzone im Naturpark Soonwald-Nahe. Das Betreten abseits der Wege ist verboten, und das ist keine Schikane. Kernzonen sind die Flächen, in denen der Wald machen darf, was er will. Kein Einschlag, kein Aufräumen, umgestürzte Bäume bleiben liegen und werden zur Kinderstube für Käfer, Pilze und Spechte. Genau davon gibt es in Deutschland viel zu wenig. Also brav auf dem Weg bleiben und sich freuen, dass hier mal nichts optimiert wird.

W drodze w górę stoi tablica, którą uważam za dobrą: strefa rdzeniowa w parku krajobrazowym Soonwald-Nahe. Wstęp poza szlakami jest zabroniony i to nie jest szykana. Strefy rdzeniowe to obszary, w których las może robić, co chce. Żadnej wycinki, żadnego sprzątania, powalone drzewa zostają i stają się żłobkiem dla chrząszczy, grzybów i dzięciołów. Właśnie tego w Niemczech jest o wiele za mało. Więc grzecznie zostajemy na drodze i cieszymy się, że tu raz nic nie jest optymalizowane.

Schild Kernzone Naturpark Soonwald-Nahe am Waldweg
Kernzone: Der Wald darf hier Wald sein.Strefa rdzeniowa: las może tu być lasem.

15:31 Die Teufelsfelshütte, und was für ein FundChata Teufelsfels, i co za znalezisko

📍 Soonwald bei Hennweiler · 555 m über Normalnull

Nach einem Killer-Berg stehen wir plötzlich davor, und ich bin ehrlich baff: eine komplette Blockhütte mitten im Soonwald. 555 Meter hoch, das sind noch einmal fast 180 Höhenmeter über Hennweiler und knapp 375 über der Nahe, wo wir heute Mittag gestartet sind. Die Beine haben es gemerkt, der Kopf hat sofort gesagt: richtig krass.

Po morderczej górce stajemy nagle przed nią i jestem szczerze osłupiały: kompletna chata z bali w środku Soonwaldu. 555 metrów wysokości, to jeszcze prawie 180 metrów nad Hennweiler i niecałe 375 nad Nahe, gdzie startowaliśmy w południe. Nogi to poczuły, głowa od razu powiedziała: totalnie zajebiście.

Innenraum der Teufelsfelshütte mit Holzbank, Tisch, Fenster und Hüttenbuch
Innen: Bank, Tisch, Fenster, Hüttenbuch. Alles aus Holz, alles von Hand.W środku: ławka, stół, okno, księga chaty. Wszystko z drewna, wszystko ręcznie.

Die Geschichte hängt gleich an der Wand, als Zeitungsartikel neben einer Gedenktafel: Die Teufelsfelshütte wurde von Freiwilligen aus Hennweiler aus Sturmholz gebaut. Elf Männer, von März bis Dezember, jeden Samstag in der Freizeit, rund 3000 Arbeitsstunden. Der Jüngste 14, der Älteste 72. Initiator war der Hennweilerer Guido Dörr, gelernt haben sie das Handwerk in einem Lehrgang und voneinander. Auf der geschnitzten Tafel stehen alle Namen und das Datum: 19.12.2020. Ein Sturm wirft Bäume um, und ein Dorf macht daraus ein Haus für Fremde. Besser kann man es kaum erzählen.

Historia wisi od razu na ścianie, jako artykuł prasowy obok tablicy pamiątkowej: chatę Teufelsfels zbudowali ochotnicy z Hennweiler z drewna powalonego przez wichurę. Jedenastu mężczyzn, od marca do grudnia, w każdą sobotę w czasie wolnym, około 3000 godzin pracy. Najmłodszy miał 14 lat, najstarszy 72. Inicjatorem był mieszkaniec Hennweiler Guido Dörr, rzemiosła nauczyli się na kursie i od siebie nawzajem. Na rzeźbionej tablicy stoją wszystkie nazwiska i data: 19.12.2020. Wichura powala drzewa, a wieś robi z nich dom dla obcych. Lepiej opowiedzieć się tego prawie nie da.

Zeitungsartikel über die Teufelsfelshütte neben geschnitzter Tafel mit den Namen der Erbauer
Zeitungsartikel und die Namen der Erbauer, 19.12.2020.Artykuł prasowy i nazwiska budowniczych, 19.12.2020.

Drinnen geht es weiter mit Dingen, die einen einfach freuen. Unter dem Hüttenboden liegen zwei Schubladen mit Wasserflaschen, medium und still, zum Mitnehmen auf Vertrauensbasis: 1,5 Liter zwei Euro, 0,5 Liter einen Euro, Geld in den Schlitz der Röhre. Der Erlös fließt zurück in die Hütte. Auf dem Tisch liegt das Hüttenbuch, daneben ein Holzschuh als Stiftehalter und eine Kerze. Leute schreiben da rein, was ihnen der Ort bedeutet hat. An der Tür hängt der wichtigste Hinweis von allen, mit Wildschwein-Zeichnung: Tür beim Verlassen der Hütte immer schließen.

W środku ciąg dalszy rzeczy, które po prostu cieszą. Pod podłogą chaty leżą dwie szuflady z butelkami wody, gazowana i niegazowana, do zabrania na zaufanie: 1,5 litra dwa euro, 0,5 litra jedno euro, pieniądze do szczeliny w rurze. Dochód wraca do chaty. Na stole leży księga chaty, obok drewniany chodak jako pojemnik na długopisy i świeca. Ludzie wpisują tam, co to miejsce dla nich znaczyło. Na drzwiach wisi najważniejsza wskazówka ze wszystkich, z rysunkiem dzika: przy wyjściu zawsze zamykać drzwi.

Hinweistafel der Teufelsfelshütte mit Wasserpreisen auf freiwilliger Basis
Wasser auf Vertrauensbasis, Erlös zurück in die Hütte.Woda na zaufanie, dochód wraca do chaty.
Aufgeschlagenes Hüttenbuch mit handschriftlichen Einträgen, Holzschuh und Kerze
Das Hüttenbuch, gefüllt von Fremden.Księga chaty, zapisana przez obcych.
Zettel an der Hüttentür: Tür beim Verlassen immer schließen, mit Wildschwein-Zeichnung
Der Grund für die Regel hat Borsten.Powód tej zasady ma szczecinę.

Und die Frage, die mir sofort im Kopf war: Kann man hier übernachten? Ja, ausdrücklich. Die Tafel sagt es klar: Die Hütte kann nicht gebucht werden, die Benutzung und Übernachtung erfolgt auf eigene Verantwortung, und zwar in Rücksichtnahme auf Schutzsuchende. Sie ist nämlich zuerst ein Schutzraum für Wanderer, die ein Unwetter erwischt. Wer hier schläft, hat also kein Zimmer, sondern ein Dach, das man teilen muss. Genau so mag ich das. Der Overnighter von letzter Woche war auf einer Bank, der nächste könnte hier oben sein.

I pytanie, które od razu miałem w głowie: czy można tu przenocować? Tak, wyraźnie. Tablica mówi jasno: chaty nie da się zarezerwować, korzystanie i nocleg odbywa się na własną odpowiedzialność, i to z uwzględnieniem szukających schronienia. Jest bowiem przede wszystkim schronieniem dla wędrowców, których złapie burza. Kto tu śpi, nie ma więc pokoju, tylko dach, którym trzeba się dzielić. Dokładnie tak to lubię. Nocka z zeszłego tygodnia była na ławce, następna mogłaby być tu na górze.

15:52 Army-Verpflegung an der HütteWojskowa racja przy chacie

📍 Teufelsfelshütte · 555 m

Pause an der Hütte, und Kris packt etwas aus, das ich vorher nur aus Videos kannte: ein amerikanisches Ration Packet, eine MRE. Meal, Ready-to-Eat, eine komplette Tagesmahlzeit in Folie, gebaut für Leute, die keine Küche haben. Rund 1200 Kalorien pro Packung, jahrelang haltbar, und mit einem chemischen Heizbeutel, der nur Wasser braucht und dann von selbst heiß wird. Ich habe von den veganen Teilen mitprobiert, und ehrlich: echt cool. Nicht wegen des Geschmacks, sondern weil das Ding durchdacht ist bis in die letzte Ecke.

Przerwa przy chacie i Kris wypakowuje coś, co znałem wcześniej tylko z filmów: amerykańską rację wojskową, MRE. Meal, Ready-to-Eat, kompletny posiłek w folii, zbudowany dla ludzi bez kuchni. Około 1200 kalorii na paczkę, latami trwałe, z chemicznym podgrzewaczem, któremu wystarczy woda i sam się rozgrzewa. Spróbowałem tych wegańskich części i szczerze: naprawdę fajne. Nie ze względu na smak, tylko dlatego, że to rzecz przemyślana do ostatniego kąta.

Vegan ist an so einer Packung natürlich nur ein Teil, das meiste dreht sich um Fleisch. Aber Cracker, Aufstrich, Fruchtiges und Getränkepulver gehen, und mehr wollte ich auch gar nicht. Passt zum Ort: Diese Hütte ist auch nur deshalb da, weil jemand vorausgedacht hat.

Wegańska w takiej paczce jest oczywiście tylko część, większość kręci się wokół mięsa. Ale krakersy, pasta, coś owocowego i proszek na napój wchodzą w grę, a więcej nie chciałem. Pasuje do miejsca: ta chata też istnieje tylko dlatego, że ktoś pomyślał do przodu.

Gleich geht es weiter, zu Fuß auf den Turm.

Zaraz ruszamy dalej, pieszo na wieżę.

16:19 Der Lange Heinrich, 568 MeterDługi Heinrich, 568 metrów

📍 Aussichtsturm am Teufelsfels · 568 m über NN

Und dann der Turm, und der ist auch sowas von geil. Oben auf der Plattform liegt plötzlich der halbe Hunsrück vor uns: Wald bis zum Horizont, dahinter die abgeernteten Felder in Streifen, und die Luft flimmert über allem. Direkt unter uns liegt die Hütte, aus der wir gerade gekommen sind, ein blaues Blechdach mitten im Grün. Von hier oben sieht die ganze Kletterei nach etwas aus.

A potem wieża, i ona też jest po prostu obłędna. Na górze, na platformie, leży nagle przed nami pół Hunsrücku: las po horyzont, za nim skoszone pola w pasach, a powietrze faluje nad wszystkim. Tuż pod nami leży chata, z której właśnie wyszliśmy, niebieski blaszany dach w środku zieleni. Stąd z góry cała ta wspinaczka wygląda na coś.

Blick vom Aussichtsturm über Wald und Felder, unten das blaue Dach der Teufelsfelshütte
Blick vom Turm, unten das Dach der Teufelsfelshütte.Widok z wieży, poniżej dach chaty Teufelsfels.

Die Messingtafel oben erklärt, wo wir sind: Aussichtsturm am Naturdenkmal „Teufelsfels", 568 Meter über NN, 1985 von der Ortsgemeinde Hennweiler im Rahmen einer Arbeitsbeschaffungsmaßnahme von sechs Arbeitnehmern errichtet, unter Mithilfe von Ortsbürgermeister Heinrich Heimfarth. Und weil der die Sache angeschoben hat, heißt der Turm im Volksmund bis heute „Langer Heinrich". Eingeweiht wurde er am 2. Juni 1985.

Mosiężna tablica na górze wyjaśnia, gdzie jesteśmy: wieża widokowa przy pomniku przyrody „Teufelsfels", 568 metrów n.p.m., wzniesiona w 1985 roku przez gminę Hennweiler w ramach programu zatrudnienia przez sześciu pracowników, przy pomocy wójta Heinricha Heimfartha. A ponieważ to on pchnął sprawę, wieża do dziś nazywa się w mowie ludu „Długi Heinrich". Otwarto ją 2 czerwca 1985 roku.

Messingtafel am Turm: Aussichtsturm am Naturdenkmal Teufelsfels, 568 Meter ü NN
568 Meter, 1985, sechs Arbeiter.568 metrów, 1985, sześciu robotników.
Infotafel Naturdenkmal und Aussichtsturm Teufelsfels mit historischen Fotos
Die Infotafel mit der Einweihung von 1985.Tablica z otwarciem w 1985 roku.

Der Teufelsfels selbst steht gleich daneben und ist der eigentliche Grund für alles. Der Lützelsoon besteht aus Schiefer und Quarzit, und weil der Quarzit härter ist, hat ihn die Verwitterung aus dem weichen Schiefer herausgeschält. Übrig bleiben bizarre Felszacken auf den Kammlagen, mit Namen wie aus einem Märchenbuch: Teufelsfels, Wehlenstein, Katzenstein, Blickenstein. Bis in die sechziger Jahre konnte man den Teufelsfels über eine im Fels verankerte Eisenleiter besteigen. Dann wurde das Gestein zu brüchig, und Hennweiler beschloss, sich stattdessen einen Turm danebenzustellen. Zwischen Turm und Fels läuft übrigens die Grenze zweier Landkreise.

Sam Teufelsfels stoi tuż obok i jest właściwym powodem tego wszystkiego. Lützelsoon zbudowany jest z łupku i kwarcytu, a ponieważ kwarcyt jest twardszy, wietrzenie wyłuskało go z miękkiego łupku. Zostają dziwaczne skalne zęby na grzbietach, z nazwami jak z księgi baśni: Teufelsfels, Wehlenstein, Katzenstein, Blickenstein. Do lat sześćdziesiątych na Teufelsfels można było wejść po żelaznej drabinie zakotwionej w skale. Potem skała zrobiła się zbyt krucha i Hennweiler postanowiło postawić obok wieżę. Między wieżą a skałą biegnie zresztą granica dwóch powiatów.

Blick von der Turmplattform auf den Quarzitfelsen Teufelsfels, daneben eine Goethe-Tafel
Der Teufelsfels vom Turm aus, rechts die Goethe-Tafel.Teufelsfels z wieży, po prawej tablica z Goethem.

Und weil das alles noch nicht genug war, hängt oben am Balken eine Tafel mit Goethe drauf: „Über allen Gipfeln ist Ruh, in allen Wipfeln spürest du kaum einen Hauch." Geschrieben hat er das 1780 an eine Bretterwand auf dem Kickelhahn bei Ilmenau. Hier oben, nach dem Killer-Berg, bei dieser Hitze, mit dem Wald bis zum Horizont, passt es ziemlich genau.

A ponieważ tego wszystkiego było jeszcze mało, na belce wisi u góry tablica z Goethem: „Ponad szczytami cisza, w koronach drzew ledwie czujesz tchnienie." Napisał to w 1780 roku na deskach chatki na Kickelhahn koło Ilmenau. Tu na górze, po morderczej górce, przy tym upale, z lasem po horyzont, pasuje to dość dokładnie.

Holztafel mit Goethes Wandrers Nachtlied am Aussichtsturm
Wandrers Nachtlied, am Turmbalken.Wandrers Nachtlied, na belce wieży.

16:30 Warum der Fels Teufelsfels heißtDlaczego skała nazywa się Teufelsfels

📍 Am Teufelsfels · 568 m

Und dann noch dieses Detail, das die ganze Tour rund macht: eine handgemalte Tafel mit der Sage vom Teufelsfels, in Rot und Schwarz, Zeile für Zeile in Fraktur gepinselt. Die Geschichte geht so: In Bundenbach gab es fromme Leute, und das ertrug der Teufel nicht. Also machte er sich mit einem riesigen Felsbrocken auf den Weg, um damit die Kirche zu zerschmettern. Weil der Brocken so schwer war, legte er oben auf der Höhe eine Rast ein.

A potem jeszcze ten detal, który domyka całą wyprawę: ręcznie malowana tablica z legendą o Teufelsfels, czerwienią i czernią, wiersz po wierszu wymalowana frakturą. Historia jest taka: w Bundenbach mieszkali pobożni ludzie, a tego diabeł nie zniósł. Ruszył więc z ogromnym głazem, żeby roztrzaskać nim kościół. Ponieważ głaz był tak ciężki, zrobił sobie na wzgórzu postój.

Da kommt eine Frau den Berg herauf, gut zu Fuß und offensichtlich schlau. Der Teufel fragt sie listig, wie weit es denn noch nach Bundenbach sei. Und sie zieht alle Register: holt einen Haufen abgelaufenes Schuhwerk aus dem Tornister und sagt, sie komme von dort, und schaut, an den Schuhen sei keine Sohle mehr übrig. Dem Teufel fährt der Schreck in die Glieder, lange Wege waren ihm zuwider, also lässt er den dicken Stein einfach liegen und fährt zurück zur Hölle. Die Pointe steht ganz unten auf der Tafel: Die Frau war die Gattin des Bundenbacher Schusters, unterwegs beim Einholen von Reparaturen. Der Teufel ist also an einem Wagen voll kaputter Schuhe gescheitert. Und der Stein liegt bis heute da, und wir sind heute drauf geklettert, beziehungsweise auf den Turm daneben.

Wtedy pod górę nadchodzi kobieta, dobrze chodząca i najwyraźniej sprytna. Diabeł podstępnie pyta, jak daleko jeszcze do Bundenbach. A ona wyciąga wszystkie asy: wyjmuje z tornistra stertę zdartego obuwia i mówi, że idzie właśnie stamtąd, i proszę spojrzeć, w butach nie ma już ani jednej podeszwy. Diabła oblatuje strach, długich dróg nie znosił, więc zostawia gruby kamień i wraca do piekła. Puenta stoi na samym dole tablicy: kobieta była żoną szewca z Bundenbach, w drodze po buty do naprawy. Diabeł przegrał więc z furą zepsutych butów. A kamień leży tam do dziś, a my dziś na niego weszliśmy, a właściwie na wieżę obok.

Handgemalte Tafel mit dem Sagengedicht vom Teufelsfels in roter und schwarzer Fraktur
Die Sage vom Teufelsfels, von Hand gepinselt.Legenda o Teufelsfels, wymalowana ręcznie.

Und weil Geschichten nur halb so schön sind, wenn man nicht selbst oben steht: Kris klettert auf den Stein, den der Teufel liegen ließ. Quarzit, seit Jahrmillionen aus dem Schiefer herausgewittert, und seit dem Mittelalter mit einer Erklärung versehen, die deutlich unterhaltsamer ist als Geologie.

A ponieważ historie są tylko w połowie tak ładne, gdy samemu się na górze nie stoi: Kris wspina się na kamień, który diabeł zostawił. Kwarcyt, od milionów lat wywietrzały z łupku, a od średniowiecza opatrzony wyjaśnieniem znacznie zabawniejszym niż geologia.

Person steht oben auf dem Quarzitfelsen Teufelsfels vor blauem Himmel
Kris oben auf dem Teufelsfels.Kris na szczycie Teufelsfels.

Ab hier geht es langsam zurück Richtung Monzingen, und Kris und ich trennen uns unterwegs. Was für eine Entdeckungstour: eine Blockhütte aus Sturmholz, ein Turm namens Langer Heinrich, ein Teufel, der an Schuhen scheitert, und das alles hinter einem Berg, den ich vorher nicht kannte.

Stąd powoli wracamy w stronę Monzingen, a Kris i ja rozdzielamy się po drodze. Co za wyprawa odkrywcza: chata z drewna po wichurze, wieża zwana Długim Heinrichem, diabeł, który przegrywa z butami, a wszystko to za górą, której wcześniej nie znałem.

16:50 Kühe am Weg, und ein Sturm von 1990Krowy przy drodze i wichura z 1990

📍 Weide auf dem Heimweg bei Oberhausen

Auf dem Heimweg dann noch das hier: eine Herde Holstein-Kühe an einem Zaun, hinter ihnen der halbe Hunsrück in Wellen aus Wald und abgeernteten Feldern. Ein paar liegen im Schatten und kauen, eine steht auf und schaut mich direkt an, ganz ruhig, mit dieser typischen Kuh-Gelassenheit. Und da sind sie dann, meine zwei Gefühle gleichzeitig: Ich freue mich sehr, dass ich sie sehen darf, und es ist schade, wofür sie da stehen.

W drodze powrotnej jeszcze to: stado krów holsztyńskich przy ogrodzeniu, za nimi pół Hunsrücku w falach lasu i skoszonych pól. Kilka leży w cieniu i przeżuwa, jedna wstaje i patrzy prosto na mnie, całkiem spokojnie, z tym typowym krowim opanowaniem. I są wtedy obecne oba moje uczucia naraz: bardzo się cieszę, że mogę je zobaczyć, i szkoda mi tego, po co tu stoją.

Herde Holstein-Kühe auf einer Weide, dahinter die bewaldeten Höhen des Hunsrück
Weide über dem Hunsrück, Feierabend für alle.Pastwisko nad Hunsrückiem, fajrant dla wszystkich.

Ein Rind kann rund zwanzig Jahre alt werden. In der Milchproduktion ist meist nach etwa fünf Schluss. Milch gibt es nur nach einer Geburt, und das Kalb wird in aller Regel kurz danach von der Mutter getrennt. Kühe haben Freundinnen, mit denen sie bevorzugt Zeit verbringen, und sie merken es, wenn eine fehlt. Genau deshalb landet bei mir nichts davon auf dem Teller. Und trotzdem, oder gerade deshalb, bin ich froh, dass sie hier draußen auf einer Weide stehen und nicht in einer Halle, und dass ich einen Moment lang mit ihnen auf derselben Wiese stehen darf.

Krowa może dożyć około dwudziestu lat. W produkcji mleka koniec przychodzi zwykle po jakichś pięciu. Mleko jest tylko po porodzie, a cielę z reguły zabiera się matce zaraz potem. Krowy mają przyjaciółki, z którymi wolą spędzać czas, i zauważają, gdy którejś brakuje. Właśnie dlatego u mnie nic z tego nie ląduje na talerzu. A mimo to, albo właśnie dlatego, cieszę się, że stoją tu na dworze na pastwisku, a nie w hali, i że mogę przez chwilę stać z nimi na tej samej łące.

Holstein-Kühe aus der Nähe hinter dem Weidezaun
Nummer im Ohr, Blick geradeaus.Numer w uchu, spojrzenie prosto.
Kühe auf der Weide mit Blick über Wald und Felder
Aussicht wie vom Turm, nur mit Gras.Widok jak z wieży, tylko z trawą.

Ein paar Meter weiter steht dann eine Tafel, die die ganze Tour rückwirkend zusammenbindet: „Sturmwurf im Gemeindewald Oberhausen". Im Frühjahr 1990 fegten die Orkane Vivian und Wiebke mit bis zu 160 km/h über die Region. Die Böden waren vom Regen aufgeweicht, und die flach wurzelnden Fichten hatten nichts entgegenzusetzen. In ganz Rheinland-Pfalz fielen rund 12 Millionen Kubikmeter Schadholz an. Im Gemeindewald Oberhausen mussten zwischen 1990 und 1995 wegen Windwurf und Borkenkäfern 8900 Festmeter vorzeitig geerntet werden.

Kilka metrów dalej stoi tablica, która wiąże całą wyprawę wstecz: „Wiatrołom w lesie gminnym Oberhausen". Wiosną 1990 roku orkany Vivian i Wiebke przeszły nad regionem z prędkością do 160 km/h. Gleby były rozmiękłe od deszczu, a płytko korzeniące się świerki nie miały nic do przeciwstawienia. W całej Nadrenii-Palatynacie spadło około 12 milionów metrów sześciennych drewna poklęskowego. W lesie gminnym Oberhausen w latach 1990 do 1995 trzeba było przedwcześnie pozyskać 8900 metrów sześciennych z powodu wiatrołomu i kornika.

Und dann steht da die Zahlenreihe, die mich am meisten freut. Anteile im Wald 1985 gegen 1996: Fichte 47 Prozent, danach nur noch 12. Buche 9 Prozent, danach 26. Eiche 10, danach 21. Der Sturm hat die Fichten-Monokultur weggeräumt, und wiederaufgeforstet wurde naturnah, überwiegend mit Eichen und Buchen. Ehrlicherweise gehört dazu: Die Douglasie hat sich auch verdoppelt, und die ist und bleibt ein Import. Aber unterm Strich ist aus einer Katastrophe ein besserer Wald geworden. Und zwei Dörfer weiter haben Freiwillige aus genau solchem Sturmholz eine Hütte gebaut, in der wir heute Mittag standen. Schöner kann sich ein Tag nicht schließen.

A potem stoi tam ten szereg liczb, który cieszy mnie najbardziej. Udziały w lesie 1985 wobec 1996: świerk 47 procent, potem już tylko 12. Buk 9 procent, potem 26. Dąb 10, potem 21. Wichura sprzątnęła monokulturę świerkową, a odnowienie poszło w stronę bliską naturze, głównie dębami i bukami. Uczciwie trzeba dodać: daglezja też się podwoiła, a ona jest i pozostaje importem. Ale w sumie z katastrofy wyszedł lepszy las. A dwie wsie dalej ochotnicy zbudowali z dokładnie takiego drewna po wichurze chatę, w której staliśmy dziś w południe. Ładniej dzień zamknąć się nie da.

Infotafel Sturmwurf im Gemeindewald Oberhausen mit historischen Fotos und Zahlen
Vivian und Wiebke, 1990, und was danach gepflanzt wurde.Vivian i Wiebke, 1990, i co posadzono potem.

16:54 Ein Busch voller FallschirmeKrzak pełen spadochronów

📍 Wegrand auf dem Heimweg

Kurz vor dem Ende noch etwas fürs Album, direkt am Wegrand: eine Acker-Kratzdistel, komplett in Samen. Die Blüte ist längst vorbei, was übrig ist, sind hunderte weißer Flugschirme, die beim kleinsten Windstoß losfliegen. Im Gegenlicht sieht das aus wie ein Busch voller Fallschirme.

Tuż przed końcem jeszcze coś do albumu, prosto z pobocza: ostrożeń polny, całkiem w nasionach. Kwitnienie dawno minęło, zostały setki białych spadochronów, które przy najmniejszym podmuchu odlatują. Pod światło wygląda to jak krzak pełen spadochronów.

Acker-Kratzdistel komplett in Samen, weiße Flugschirme im Gegenlicht
Acker-Kratzdistel · Cirsium arvense

Bauern hassen sie, weil sie sich über Wurzelausläufer durch den Acker zieht. Für Insekten ist sie dagegen eine Bank: eine der besten Nektarquellen überhaupt für Hummeln, Wildbienen und Falter, und der Distelfalter legt seine Eier auf genau solchen Disteln ab. Die Samen wiederum sind das Leibgericht des Stieglitzes, der nicht umsonst auch Distelfink heißt. Und noch eine Kuriosität: Sie ist zweihäusig, es gibt männliche und weibliche Pflanzen, was bei Korbblütlern selten vorkommt. Von wegen Unkraut.

Rolnicy jej nie znoszą, bo przeciąga się przez pole rozłogami korzeniowymi. Dla owadów to za to pewniak: jedno z najlepszych źródeł nektaru dla trzmieli, dzikich pszczół i motyli, a rusałka osetnik składa jaja właśnie na takich ostach. Nasiona z kolei to przysmak szczygła, którego nie bez powodu wiąże się z ostami. I jeszcze jedna ciekawostka: jest dwupienny, są rośliny męskie i żeńskie, co u astrowatych zdarza się rzadko. Też mi chwast.

Distelbestand am sonnigen Wegrand vor Waldrand
Der ganze Wegrand voll davon, im Abendlicht.Całe pobocze ich pełne, w wieczornym świetle.

Fazit & LearningsWnioski i lekcje

Wieder daheim, 40 Kilometer und 563 Höhenmeter später, mit Sonnenbrand an den Waden und einer neuen Lieblingshütte im Kopf. Danke an Kris fürs Mitfahren und an euch fürs Mitlesen. Nächstes Ziel: eine Nacht da oben. 🚴🏕️Znów w domu, czterdzieści kilometrów i 563 metry przewyższenia później, z opalonymi łydkami i nową ulubioną chatą w głowie. Dzięki Krisowi za wspólną jazdę i wam za czytanie. Następny cel: noc tam na górze. 🚴🏕️