Tour-Tagebuch · OvernighterDziennik tras · Nocka pod chmurką

Eine Nacht draußenNoc pod gołym niebem

24. Juli 2026 · Einen Tag nach den 57 Kilometern von Stromberg: nur Schlafsack, eine Bank, ein schöner Spot in der Nähe. Kein Ziel, keine Kilometer, nur draußen sein.

24 lipca 2026 · Dzień po 57 kilometrach do Stromberga: tylko śpiwór, ławka i ładne miejsce niedaleko domu. Bez celu, bez kilometrów, po prostu być na dworze.

Abgeschlossen · 24.–25. Juli 2026Zakończona · 24–25 lipca 2026

Kapitel-ÜbersichtSpis rozdziałów
  1. Die RouteTrasa
  2. Das HöhenprofilProfil wysokości
  3. 19:15Yolo-EntscheidungDecyzja w stylu YOLO
  4. 19:53Goldene Stunde, die ZweiteZłota godzina, część druga
  5. 20:03Erster Spot nach 3,2 KilometernPierwszy przystanek po 3,2 km
  6. 20:19Live von der BankNa żywo z ławki
  7. 20:28Abenteuer-Modus anTryb przygody włączony
  8. 20:54Der Heiligenberg, direkt vor der HaustürHeiligenberg, tuż za progiem
  9. 21:00Kilometer 4,9 und ein ehrliches WortKilometr 4,9 i szczere wyznanie
  10. 21:06Der jüdische Friedhof von WeilerCmentarz żydowski w Weiler
  11. 21:18Sonnenuntergang über den RebenZachód słońca nad winnicami
  12. 21:30Der Spot. Jetzt wirklich.Miejsce. Tym razem naprawdę.
  13. Das Wetter für die NachtPogoda na noc
  14. 21:58Blaue Stunde am LagerNiebieska godzina w obozie
  15. 22:25Das Nacht-RadioNocne radio
  16. 22:31NachtsichtNocne widzenie
  17. 00:31Sterne, echteGwiazdy, prawdziwe
  18. 00:57Der Wagen überm LagerWielki Wóz nad obozem
  19. 02:26Kurz wachKrótka pobudka
  20. 05:32Guter MorgenDzień dobry
  21. 06:09Der Moment, für den das alles warMoment, dla którego to wszystko było
  22. 07:26Aufbruch, leiseOdjazd, po cichu
  23. 07:37Durch die Reben heimPrzez winnice do domu
  24. 07:54Die Schaukel, ein LieblingsortHuśtawka, jedno z ulubionych miejsc
  25. 09:42Porträt eines Rehs, das nicht drauf istPortret sarny, której nie ma na zdjęciu
  26. 09:49ZuhauseW domu
  27. 🌿Wer noch am Weg warKto jeszcze był przy trasie
  28. Fazit & LearningsWnioski i lekcje
12,3
Kilometer gesamt
kilometra łącznie
218
Höhenmeter
m przewyższenia
14:06
Stunden draußen
godzin na dworze
0:58
davon in Fahrt
z tego w jeździe
44
Fotos
zdjęcia
4
Videos
filmy

Die RouteTrasa

Die ganze Runde: Monzingen → erster Spot → Heiligenberg → jüdischer Friedhof → Himmelsliege (Nachtlager, durchgezogene Linie) und morgens über die Schaukel zurück nach Hause (gestrichelt). 12,3 Kilometer in 14 Stunden, mehr Pause als Fahrt, und genau so war es gedacht.

Cała pętla: Monzingen → pierwszy przystanek → Heiligenberg → cmentarz żydowski → leżanka (nocleg, linia ciągła) i rano przez huśtawkę z powrotem do domu (linia przerywana). 12,3 kilometra w 14 godzin, więcej przerw niż jazdy, i dokładnie o to chodziło.

Start & ZielStart i meta Erster SpotPierwszy przystanek HeiligenbergHeiligenberg Jüd. FriedhofCmentarz żyd. Himmelsliege · NachtlagerLeżanka · nocleg SchaukelHuśtawka

Das HöhenprofilProfil wysokości

Von 174 auf 304 Meter und zurück. Die gestrichelte Linie markiert die Nacht auf der Liege, links davon der Hinweg, rechts der Morgen-Rückweg mit Schaukel-Pause.

Ze 174 na 304 metry i z powrotem. Przerywana linia oznacza noc na leżance, na lewo droga tam, na prawo poranny powrót z przerwą na huśtawkę.

200 m 250 m 300 m 0 km 2 km 4 km 6 km 8 km 10 km 12 km Nacht auf der Liegenoc na leżance

19:15 Yolo-EntscheidungDecyzja w stylu YOLO

Die Nachtfahrt von gestern hat Lust auf mehr gemacht, der Körper sieht das anders: Beine und Sitzfleisch melden noch jeden einzelnen der 1.129 Höhenmeter. Der ursprüngliche Plan mit Hängematte schrumpft beim Packen auf das Minimum: Schlafsack, Bank, fertig. Weit soll es heute gar nicht gehen, nah genug an zuhause für den Notfall, weit genug draußen für den Rest. Das Ziel ist kein Ort, sondern ein Gefühl: ein Spot, an dem man bleiben will.

Nocna jazda z wczoraj zostawiła apetyt na więcej, ale ciało ma inne zdanie: nogi i siedzenie pamiętają każdy z 1129 metrów przewyższenia. Pierwotny plan z hamakiem skurczył się przy pakowaniu do minimum: śpiwór, ławka, gotowe. Daleko dziś i tak nie miało być: wystarczająco blisko domu na wszelki wypadek, wystarczająco daleko, żeby naprawdę być na dworze. Celem nie jest miejsce, tylko uczucie: taki spot, w którym chce się zostać.

19:53 Goldene Stunde, die ZweiteZłota godzina, część druga

📍 249 m

Kaum losgerollt, liefert der Abend direkt ab: tief stehende Sonne über den Stoppelfeldern, der Feldweg glüht. Gestern um diese Zeit war das die Kulisse auf dem Weg nach Stromberg, heute darf man einfach stehen bleiben und schauen. Tut auch dem Sitzfleisch gut.

Ledwo ruszyłem, a wieczór od razu dowozi: nisko wiszące słońce nad ścierniskami, polna droga aż się żarzy. Wczoraj o tej porze to była sceneria po drodze do Stromberga, dziś można po prostu stanąć i patrzeć. Siedzeniu też to służy.

Tiefe Abendsonne über Stoppelfeldern am Feldweg
Die Abendsonne hängt schon tief überm Getreide.Wieczorne słońce wisi już nisko nad zbożem.
Selfie mit Helm vor Stoppelfeldern im Abendlicht
Alles tut weh, trotzdem draußen. Vielleicht auch deshalb.Wszystko boli, a i tak jestem na dworze. Może właśnie dlatego.

20:03 Erster Spot nach 3,2 KilometernPierwszy przystanek po 3,2 km

📍 280 m

Manchmal muss man gar nicht lange fahren. Nach gerade mal 3,2 Kilometern taucht er auf: eine wettergegerbte Holz-Sitzgruppe am Feldrand, unter einem großen Baum, davor kippt das Land weit ins Tal ab, Hügelketten bis zum Horizont. Das ROSE lehnt schon an der Bank, als wäre das immer so gewesen.

Czasem wcale nie trzeba długo jechać. Po zaledwie 3,2 kilometrach pojawia się: zestaw wysłużonych drewnianych ławek ze stołem na skraju pola, pod dużym drzewem, a przed nim ziemia opada szeroko w dolinę, łańcuchy wzgórz aż po horyzont. ROSE opiera się już o ławkę, jakby stał tam od zawsze.

Alles tut weh, aber ich bin glücklich. Es fühlt sich gut an. Genau dafür war der Plan gedacht: nicht weit kommen, sondern draußen sein. Der Schlafplatz für die Nacht ist damit noch nicht gefunden, die Suche läuft weiter.

Wszystko boli, ale jestem szczęśliwy. To jest dobre uczucie. Dokładnie po to był ten plan: nie zajechać daleko, tylko być na dworze. Miejsca na nocleg jeszcze nie ma, szukanie trwa dalej.

Holz-Sitzgruppe unter einem Baum, das mintgrüne ROSE lehnt an der Bank
Der Spot: Sitzgruppe unterm Baum, das ROSE hat schon Feierabend.Ten przystanek: ławki pod drzewem, ROSE już na fajrancie.
Asphaltweg am Stoppelfeld mit Blick ins Tal
Der Weg hierher: am Stoppelfeld entlang, das Tal schon im Blick.Droga tutaj: wzdłuż ścierniska, dolina już w zasięgu wzroku.
Weiter Blick über abgeerntete Felder und Hügelketten
Die Aussicht vom Spot: Felder, Hügel, viel Himmel.Widok z przystanku: pola, wzgórza, dużo nieba.

Und einmal durfte auch die GoPro ran, das hier ist ihr einziger Einsatz der Tour: die letzten Meter bis zum Spot, Schotter unter den Reifen, Stoppelfelder rechts und links, Abendlicht überall. Einmal Fahrgefühl zum Mitnehmen. Wind und Geruch kann ich hier leider noch nicht mit hochladen, ihr müsst mir einfach glauben: es war herrlich.

A raz do pracy poszła też GoPro, to jej jedyny występ na tej trasie: ostatnie metry do przystanku, szuter pod oponami, ścierniska po obu stronach, wieczorne światło wszędzie. Uczucie jazdy na wynos. Wiatru i zapachu niestety jeszcze nie umiem tu wgrać, musicie mi po prostu uwierzyć: było przecudnie.

20:03: Anrollen auf den ersten Spot, aus der GoPro-Perspektive.20:03: dojazd do pierwszego przystanku, z perspektywy GoPro.

20:19 Live von der BankNa żywo z ławki

Helm ab, Beine hoch, und erstmal sacken lassen. Draußen übernachten stand ewig auf der Liste, immer für „irgendwann, wenn es mal passt". Am Ende hat es keine große Planung gebraucht, sondern eine spontane Aktion mit Schlafsack und einer Portion Leichtsinn im Gepäck. Jetzt sitze ich hier überm Tal und es fühlt sich einfach richtig an.

Kask zdjęty, nogi w górę, chwila, żeby to do mnie dotarło. Nocleg pod gołym niebem wisiał na liście od wieków, zawsze w kategorii „kiedyś, jak się złoży". Ostatecznie nie trzeba było wielkiego planu, tylko spontanicznej akcji ze śpiworem i odrobiną szaleństwa w bagażu. Teraz siedzę tu nad doliną i to po prostu jest to.

Und das Schräge daran: dieser Bericht entsteht genau jetzt, von dieser Bank aus. Fotos gehen raus, ein paar Sätze dazu, und Minuten später steht das Kapitel hier online. Die Tour schreibt sich live, während sie passiert. Mega geile Sache. Mir macht das so viel Spaß.

A najlepsze w tym wszystkim: ta relacja powstaje dokładnie teraz, z tej ławki. Zdjęcia idą w świat, kilka zdań do tego, a parę minut później rozdział jest już online. Trasa pisze się na żywo, dokładnie wtedy, kiedy się dzieje. Mega sprawa. Ile mi to daje frajdy.

Blick von der Sitzgruppe: Helm und Lenker des ROSE auf dem Holztisch, dahinter Felder und Himmel
Redaktionsbüro heute Abend: Holztisch, Helm, Cockpit, Aussicht.Dzisiejsza redakcja: drewniany stół, kask, kokpit, widok.

20:28 Abenteuer-Modus anTryb przygody włączony

📍 279 m

Die Pause hat gewirkt: aus „alles tut weh" ist Abenteuer-Feeling geworden. Es rollt wieder, und die Gegend spielt mit: die ersten Rehe sind schon gespottet. Gestern Empfangskomitee-Katze in Stromberg, heute Rehe am Feldrand. Langsam entsteht hier eine Tradition. Danach geht es noch ein Stück weiter, der Schlafplatz sucht sich schließlich nicht von selbst.

Przerwa zadziałała: z „wszystko boli" zrobił się tryb przygody. Znowu się jedzie, a okolica współgra: pierwsze sarny już wypatrzone. Wczoraj kot na powitanie w Strombergu, dziś sarny na skraju pola. Powoli robi się z tego tradycja. Potem jeszcze kawałek dalej, miejsce na nocleg samo się przecież nie znajdzie.

Zwei Rehe am Rand eines Stoppelfelds vor dunklem Gebüsch
Zwei Rehe am Feldrand, kurz vor dem Absprung.Dwie sarny na skraju pola, chwilę przed odskokiem.
Reh überquert den Feldweg, ein zweites wartet im Gebüsch
Maximaler Zoom, wackelige Hand, echte Rehe. Zählt.Maksymalny zoom, drżąca ręka, prawdziwe sarny. Liczy się.

Nachtrag aus der Videosichtung zuhause: die Rehe sind doch drauf, sogar zu zweit und in Bewegung. Zwölf Sekunden Abendruhe am Waldrand, mehr braucht es gar nicht.

Dopisek po przejrzeniu nagrań w domu: sarny jednak są na materiale, i to dwie, w ruchu. Dwanaście sekund wieczornego spokoju na skraju lasu, więcej nie trzeba.

20:28: zwei Rehe queren das Stoppelfeld am Waldrand.20:28: dwie sarny przechodzą przez ściernisko na skraju lasu.

20:54 Der Heiligenberg, direkt vor der HaustürHeiligenberg, tuż za progiem

📍 Heiligenberg · 279 m

Der nächste Fund ist fast peinlich: ein paar Minuten von zuhause, und trotzdem noch nie hier gewesen. Oben in der Weinbergslage Heiligenberg („Heilichebäärch", wie das Schild übersetzt) stehen richtig schön gemachte KulTOUR-Tafeln über den Nahewein: Römerzeit, 180 Bodenvarianten, 4,6-km-Rundweg. Direkt vor der Haustür liegt ein kleines Freilichtmuseum, man muss nur mal hinfahren.

Kolejne znalezisko jest trochę wstydliwe: kilka minut od domu, a nigdy tu nie byłem. Na górze, w winnicy Heiligenberg („Heilichebäärch", jak tłumaczy tablica), stoją naprawdę ładnie zrobione tablice KulTOUR o winie znad Nahe: czasy rzymskie, 180 rodzajów gleby, pętla 4,6 km. Tuż za progiem leży małe muzeum pod gołym niebem, wystarczyło w końcu podjechać.

Der Blick über die Rebzeilen ins Tal: mega Spot. Die Bank dazu: eher Kategorie Denkmalschutz. Zum Länger-Chillen taugt sie nicht, also rollt das ROSE weiter. Der Schlafplatz ist noch nicht gefunden.

Widok ponad rzędami winorośli w dolinę: mega miejsce. Ławka do tego: raczej kategoria zabytek. Do dłuższego chillowania się nie nadaje, więc ROSE toczy się dalej. Nocleg wciąż nieznaleziony.

Blick über Rebzeilen ins Tal mit Dorf und Hügeln in der Abenddämmerung
Rebzeilen, Tal, Abendhimmel: der Heiligenberg liefert.Rzędy winorośli, dolina, wieczorne niebo: Heiligenberg dowozi.
KulTOUR-Infotafel Nahewein mit Karte des 4,6-km-Rundwegs
Die KulTOUR-Tafel: Weinwissen am Wegesrand.Tablica KulTOUR: wiedza o winie przy drodze.
Stark verwitterte Holzbank im hohen Gras
Die Bank: viel Patina, wenig Chill-Faktor.Ławka: dużo patyny, mało komfortu.

21:00 Kilometer 4,9 und ein ehrliches WortKilometr 4,9 i szczere wyznanie

📍 304 m · höchster Punkt der Tournajwyższy punkt trasy

Die nächste Sitzgruppe taucht auf, diesmal massives Holz mit Rückenlehne und Talblick, deutlich näher an gemütlich. Zeit für ein ehrliches Zwischenfazit: Fahrrad fahren ist heute echt nix. Die Beine sind von gestern einfach leer. Und darum gehört auch das in den Bericht: ohne E-Motor wäre ich heute nicht hier. Genau dafür ist er da, heute zählt draußen sein, nicht Watt treten.

Pojawia się kolejny zestaw ławek, tym razem masywne drewno z oparciem i widokiem na dolinę, znacznie bliżej przytulności. Czas na szczery bilans: jazda na rowerze to dziś naprawdę nie to. Nogi po wczorajszym są po prostu puste. I dlatego to też musi znaleźć się w tej relacji: bez silnika elektrycznego by mnie tu dziś nie było. Dokładnie po to on jest, dziś liczy się bycie na dworze, nie waty.

Rustikale Holz-Sitzgruppe mit Rückenlehne und kleinem Baum, dahinter Talblick
Kilometer 4,9: massive Sitzgruppe mit Talblick, schon deutlich chill-tauglicher.Kilometr 4,9: masywne ławki z widokiem, już znacznie bardziej chillowe.

21:06 Der jüdische Friedhof von WeilerCmentarz żydowski w Weiler

📍 299 m

Gleich um die Ecke die nächste KulTOUR-Station, und die hat es in sich: der jüdische Friedhof von Weiler, versteckt am Waldrand zwischen den Flurstücken Müllersberg und Lahmelbach. Die Tafel erzählt nüchtern, was hier mal war: 1823 wurden in Weiler erstmals 24 Juden gezählt, Mitte des 19. Jahrhunderts rund 40. 1925 waren es noch sieben. Die Liste der Bestatteten endet 1936. Neun Grabsteine stehen noch, alle tragen den Namen Anspach. Auf einem steht: „Seine Seele sei eingebunden im Bündel des Lebens."

Zaraz za rogiem kolejna stacja KulTOUR, i to jaka: cmentarz żydowski w Weiler, ukryty na skraju lasu między polami Müllersberg i Lahmelbach. Tablica rzeczowo opowiada, co tu kiedyś było: w 1823 roku po raz pierwszy policzono w Weiler 24 Żydów, w połowie XIX wieku około 40. W 1925 zostało siedmioro. Lista pochowanych kończy się w roku 1936. Dziewięć nagrobków jeszcze stoi, wszystkie z nazwiskiem Anspach. Na jednym napis: „Niech jego dusza będzie związana w węzeł życia".

Das Tor bleibt zu, der Schlüssel liegt beim Ortsbürgermeister, und das ist auch in Ordnung: manche Orte besucht man mit den Augen. Aber dass diese Nachbarn irgendwann einfach keine Nachbarn mehr sein durften, erzählt die Tafel eben auch, zwischen den Zeilen und mitten in unserer Gegend. Deshalb kurz absteigen, lesen, erinnern. Vergessen ist keine Option, comrade.

Brama zostaje zamknięta, klucz leży u sołtysa, i tak jest w porządku: niektóre miejsca odwiedza się oczami. Ale o tym, że ci sąsiedzi w pewnym momencie po prostu nie mogli już być sąsiadami, tablica też opowiada, między wierszami i w samym środku naszej okolicy. Dlatego na chwilę zsiąść, przeczytać, pamiętać. Zapominanie to nie opcja, comrade.

KulTOUR-Infotafel über den jüdischen Friedhof Weiler
Die Tafel: Geschichte der jüdischen Gemeinde von Weiler, von 24 auf sieben, Liste endet 1936.Tablica: historia żydowskiej gminy w Weiler, z 24 do siedmiorga, lista kończy się w 1936.
Verwittertes Schild „Betreten des Friedhofes verboten
Hinterm Jägerzaun: neun Steine, viel Stille.Za płotem: dziewięć kamieni, dużo ciszy.
KulTOUR-Infotafel Jüdischer Friedhof Weiler
Die KulTOUR-Tafel im Original, zum Nachlesen und Reinzoomen.Tablica KulTOUR w oryginale, do doczytania i przybliżenia.

21:18 Sonnenuntergang über den RebenZachód słońca nad winnicami

📍 267 m

Die Schlafplatz-Suche läuft noch, aber sie hat gerade die beste Kulisse des Abends: die Sonne verabschiedet sich hinter den Hügeln, der Himmel legt Orange unter die Schleierwolken, und zwischen rostigen Zaunpfosten und Rebzeilen ist es ziemlich genau so schön, wie es auf dem Foto aussieht. Ein Kandidat ist in Sichtweite, nicht weit weg. Noch ist alles gechillt. Gleich wird es ernst mit der Nacht.

Szukanie noclegu trwa, ale ma właśnie najlepszą scenerię wieczoru: słońce żegna się za wzgórzami, niebo podkłada pomarańcz pod welonowe chmury, a między zardzewiałymi słupkami i rzędami winorośli jest dokładnie tak pięknie, jak wygląda na zdjęciu. Jeden kandydat jest w zasięgu wzroku, niedaleko. Na razie pełen chill. Zaraz noc zacznie się na serio.

Sonnenuntergang hinter Hügeln, davor Rebzeilen und rostige Zaunpfosten am Schotterweg
21:18, die Sonne macht Feierabend. Der Radfahrer noch nicht ganz.21:18, słońce kończy zmianę. Rowerzysta jeszcze nie całkiem.

21:30 Der Spot. Jetzt wirklich.Miejsce. Tym razem naprawdę.

📍 260 m

Da ist er. Oben auf dem Rücken, neben einem einzelnen Baum, steht eine hölzerne Himmelsliege, davor kippt der Hang ins Tal, unten liegt das Dorf, hinten glüht der letzte Rest Sonnenuntergang. Der Kandidat aus der Ferne hat gehalten, was er versprochen hat: das hier ist keine Bank, das ist ein Bett mit Panorama. Schlafplatz gefunden, 21:30 Uhr.

Jest. Na grzbiecie wzgórza, obok samotnego drzewa, stoi drewniana leżanka, przed nią zbocze opada w dolinę, w dole wioska, z tyłu dogasa ostatnia resztka zachodu. Kandydat widziany z daleka dotrzymał obietnicy: to nie jest ławka, to łóżko z panoramą. Nocleg znaleziony, 21:30.

Der Plan für die Nacht ist einfach: hierbleiben, bis hinter der Liege die Sonne wieder aufgeht. Viel dabei ist nicht, Schlafsack, Wasser, ein Rest Proviant. Reicht. Berichte folgen, solange die Augen offen bleiben.

Plan na noc jest prosty: zostać tutaj, aż za leżanką znowu wzejdzie słońce. Dużo tego nie ma: śpiwór, woda, resztka prowiantu. Wystarczy. Relacje będą lecieć, póki oczy będą otwarte.

Hölzerne Himmelsliege auf einem Hügelrücken neben einem Baum, dahinter lehnt das ROSE, Dämmerung
Das Bett für heute Nacht: Himmelsliege mit Baum, Talblick und Fahrrad-Garderobe.Łóżko na dzisiejszą noc: leżanka z drzewem, widokiem na dolinę i rowerową szatnią.
Das ROSE lehnt an der Himmelsliege, dahinter Abendrot über dem Tal mit Dorf
Das ROSE parkt an der Liege, hinten brennt der Himmel aus.ROSE parkuje przy leżance, z tyłu dopala się niebo.
Dämmerungspanorama über Felder und Dorf im Tal, rosa Wolken
Die Aussicht vom Nachtlager: Dorf, Felder, rosa Schleier.Widok z noclegu: wioska, pola, różowa mgiełka.
Silhouette von Bäumen und der Liege vor rosa Abendhimmel mit Stromleitungen
Kurz vor der Ankunft: der Spot als Silhouette im letzten Licht.Chwilę przed dotarciem: miejsce jako sylwetka w ostatnim świetle.

Das Wetter für die NachtPogoda na noc

Klare Nacht, kein Regen in Sicht. Dafür macht die Temperatur eine ordentliche Rutsche nach unten, das ICON-Modell für den Hügel sagt: von Sommerabend zu Jackenwetter in acht Stunden. Klar plus kalt heißt außerdem Tau, alles, was nicht am Körper klebt, schläft in den Taschen.

Bezchmurna noc, deszczu nie widać. Za to temperatura robi porządny zjazd w dół, model ICON dla tego wzgórza mówi: od letniego wieczoru do pogody na kurtkę w osiem godzin. A bezchmurnie plus zimno znaczy też rosa, więc wszystko, co nie na ciele, śpi w torbach.

20°
22:00 · Einschlafen
22:00 · zasypianie
16°
00:00 · Mitternacht
00:00 · północ
11°
06:00 · kurz vor Sonnenaufgang
06:00 · tuż przed wschodem słońca

Der Schlafsack hat also eine echte Aufgabe. Gut, dass er der eine Ausrüstungsgegenstand ist, der mit durfte.

Śpiwór ma więc prawdziwe zadanie. Dobrze, że to właśnie on był tym jednym sprzętem, który pojechał.

21:58 Blaue Stunde am LagerNiebieska godzina w obozie

Das Lager steht, so weit man bei einem Schlafsack von „stehen" reden kann. Auf den Planken verteilt: Helm, Taschen, das Vulkan-Wasser (Mondschein-Rast-Stammgast seit gestern), am Kopfende parkt das ROSE. Über dem Tal ist aus dem Abendrot ein tiefes Blau geworden, und langsam übernehmen oben die Sterne. Die auf der Website funkeln übrigens jetzt auch, CSS sei Dank. Unten im Tal gehen die Lichter an, hier oben geht das Licht aus.

Obóz stoi, na ile przy śpiworze można w ogóle mówić o „staniu". Na deskach rozłożone: kask, torby, woda Vulkan (stały bywalec księżycowych postojów od wczoraj), a przy wezgłowiu parkuje ROSE. Nad doliną z wieczornej czerwieni zrobił się głęboki granat a niebo powoli przejmują gwiazdy. Te na stronie też już migoczą, dzięki CSS. W dole zapalają się światła, tu na górze światło gaśnie.

Die Himmelsliege in der blauen Stunde mit Helm, Taschen und Wasserflasche, das Rad am Kopfende
Lager-Inventur zur blauen Stunde: alles da, was mit durfte.Inwentaryzacja obozu w niebieskiej godzinie: wszystko, co mogło jechać.

22:25 Das Nacht-RadioNocne radio

Es raschelt. Überall. In den Bäumen, im Gras, mal näher, mal weiter weg, das volle Programm. Gestern Nacht war genau dieses Geräusch der Grund, fluchtartig aus dem Wald auf die Landstraße zu wechseln. Heute, einen Tag später, vom Schlafsack aus: klingt nach Freunden. Rehe, Mäuse, wer auch immer da unterwegs ist, sie waren zuerst da, und sie dürfen bleiben. Nur schade, dass man sie nie sieht. Vierundzwanzig Stunden vom Angstgegner zum Mitbewohner, das Draußen-Schlafen wirkt schnell.

Szeleści. Wszędzie. W drzewach, w trawie, raz bliżej, raz dalej, pełen program. Wczoraj w nocy dokładnie ten dźwięk był powodem panicznej ucieczki z lasu na szosę. Dziś, dzień później, ze śpiwora: brzmi jak przyjaciele. Sarny, myszy, ktokolwiek tam krąży, byli tu pierwsi i mogą zostać. Szkoda tylko, że nigdy ich nie widać. Dwadzieścia cztery godziny od straszaka do współlokatorów, spanie na dworze działa szybko.

🎧 Ton an: 20 Sekunden Nacht-Radio, live von der Himmelsliege (kräftig verstärkt, die Nacht ist leiser als sie klingt).

🎧 Włącz dźwięk: 20 sekund nocnego radia, na żywo z leżanki (mocno wzmocnione, noc jest cichsza, niż brzmi).

22:31 NachtsichtNocne widzenie

Mit bloßem Auge: unten ein paar Lichter, oben ein dunkelblauer Rest vom Tag, dazwischen schwarz. Die Handykamera sieht mehr: das ganze Dorf als warme Lichterkette im Tal, die letzten rosa Wolkenfetzen, sogar die Baumkronen am Hang zeichnen sich noch ab. Fast unfair, was der Nachtmodus aus ein paar Photonen zusammenrechnet. Das Auge kriegt dafür das Gesamtpaket: die Kühle, das Rascheln, den Geruch nach trockenem Gras. Unentschieden.

Gołym okiem: na dole kilka świateł, na górze granatowa resztka dnia, pomiędzy czerń. Aparat w telefonie widzi więcej: całą wioskę jako ciepły łańcuszek światełek w dolinie, ostatnie różowe strzępy chmur, nawet korony drzew na zboczu jeszcze się rysują. Prawie nie fair, ile tryb nocny potrafi wyliczyć z kilku fotonów. Oko dostaje za to pełen pakiet: chłód, szelesty, zapach suchej trawy. Remis.

Nachtaufnahme: beleuchtetes Dorf im dunklen Tal, darüber letzte blaue und rosa Dämmerungswolken
Das Dorf als Lichterkette, festgehalten vom Nachtmodus. Die Augen sehen weniger, fühlen aber mehr.Wioska jako łańcuszek światełek, złapany trybem nocnym. Oczy widzą mniej, ale czują więcej.

00:31 Sterne, echteGwiazdy, prawdziwe

Mitternacht ist durch, der neue Tag hat draußen angefangen. Zwischenbilanz von der Liege: die Nacht ist schön. Die Bank ist etwas hart, aber beschweren gilt nicht, das war der Deal beim Minimal-Packen. Ab und zu fallen die Augen zu, dann wieder auf, und jedes Mal steht oben dieses Ding: der Sternenhimmel, richtig wunderschön. Unten glimmt das Dorf vor sich hin, oben zieht ab und zu ein Satellit seine Linie durchs Bild. Für sowas gibt es keine bessere Matratze als eine zu harte.

Północ minęła, nowy dzień zaczął się na dworze. Bilans z leżanki: noc jest piękna. Ławka trochę twarda, ale narzekać nie wolno, taki był deal przy pakowaniu na minimum. Co chwilę oczy się zamykają, potem znowu otwierają, i za każdym razem wisi nad nimi to samo: rozgwieżdżone niebo, naprawdę przepiękne. W dole tli się wioska, a na górze co jakiś czas satelita ciągnie swoją kreskę przez kadr. Na coś takiego nie ma lepszego materaca niż zbyt twardy.

Nachthimmel voller Sterne mit einer hellen Strichspur
Der echte Sternenhimmel um 00:31. Die CSS-Version oben auf der Seite ist nur die Vorschau.Prawdziwe rozgwieżdżone niebo o 00:31. Wersja CSS na górze strony to tylko zapowiedź.
Das Dorf bei Nacht, warme Lichter zwischen dunklen Hügeln
Und unten schläft das Dorf. Einer wacht. So halb.A w dole śpi wioska. Jeden czuwa. Tak w połowie.

00:57 Der Wagen überm LagerWielki Wóz nad obozem

Frage von der Liege ans Backoffice: „Ist da der Kleine Wagen drauf?" Antwort nach Sternkarten-Abgleich: besser. Das ist der Große Wagen, komplett. Und wer genau hinschaut, sieht am mittleren Deichselstern zwei Punkte: Mizar und Alcor, das berühmte Doppelstern-Paar, mit dem früher die Sehschärfe geprüft wurde. Augen: bestanden. Der Kleine Wagen hängt knapp außerhalb des Bildes, die gestrichelte Linie zeigt hin, die vordere Kastenkante verlängert trifft den Polarstern.

Pytanie z leżanki do redakcji: „Czy widać tu Mały Wóz?" Odpowiedź po sprawdzeniu mapy nieba: lepiej. To Wielki Wóz, w komplecie. A kto się dobrze przyjrzy, zobaczy przy środkowej gwieździe dyszla dwa punkty: Mizar i Alkor, słynną parę gwiazd, na której kiedyś sprawdzano ostrość wzroku. Oczy: egzamin zdany. Mały Wóz wisi tuż za kadrem, przerywana linia pokazuje kierunek: przednia krawędź wozu przedłużona w górę trafia w Gwiazdę Polarną.

Sternenhimmel mit dem Großen Wagen
00:57, Blick nach Nordwesten: der Große Wagen zeichnet sich selbst nach. Mizar und Alcor als Bonus-Doppelpunkt.00:57, widok na północny zachód: Wielki Wóz rysuje się sam. Mizar i Alkor jako bonusowa podwójna kropka.

02:26 Kurz wachKrótka pobudka

Einmal wach geworden, Position gewechselt, und der Blick geht automatisch ins Tal: Weiler schläft unter seinen Laternen, oben schieben sich Wolken vor die Sterne. Zwei Minuten gucken, dann zurück in den Schlafsack. Manche Bilder gibt es nur zu dieser Uhrzeit.

Jedno przebudzenie, zmiana pozycji, a wzrok sam ucieka w dolinę: Weiler śpi pod swoimi latarniami, u góry chmury nasuwają się na gwiazdy. Dwie minuty patrzenia i z powrotem do śpiwora. Niektóre obrazy można zobaczyć tylko o tej porze.

Weiler bei Monzingen bei Nacht vom Lager aus
02:26: das Dorf im Tal, von der Liege aus. Alle schlafen, einer guckt.02:26: wioska w dolinie, widok z leżanki. Wszyscy śpią, jeden patrzy.

05:32 Guter MorgenDzień dobry

Die Augen gehen auf, und da ist es wieder: das Tal, jetzt in weichem Morgenlicht, das Dorf noch verschlafen, die Wolken schon rosa angehaucht. Erste Bilanz aus dem Schlafsack: ganz okay geschlafen, ehrlich. In Etappen zwar, mit harter Bank unterm Rücken und Kapuze überm Kopf, aber geschlafen. Und jetzt das: aufwachen mit diesem Blick, während hinter der Liege gleich die Sonne aufgeht. Der Plan von gestern Abend geht in etwa zehn Minuten auf.

Oczy się otwierają, a ona znowu tam jest: dolina, teraz w miękkim porannym świetle, wioska jeszcze zaspana, chmury już muśnięte różem. Pierwszy bilans ze śpiwora: spałem całkiem okej, serio. Na raty, z twardą ławką pod plecami i kapturem na głowie, ale spałem. A teraz to: budzić się z takim widokiem, podczas gdy za leżanką zaraz wzejdzie słońce. Plan z wczorajszego wieczoru spełni się za jakieś dziesięć minut.

Morgenblick über das Tal mit Dorf und Wäldern im weichen Licht
05:32, erster Blick aus dem Schlafsack: das Tal wacht mit auf.05:32, pierwsze spojrzenie ze śpiwora: dolina budzi się razem ze mną.

06:09 Der Moment, für den das alles warMoment, dla którego to wszystko było

Da ist sie. Hinter den Hügeln schiebt sich die Sonne hoch, das Gras am Hang steht golden im Gegenlicht, und der Himmel macht nochmal sein bestes Orange auf. Gestern um 21:30 war der Plan: bleiben, bis hinter der Liege die Sonne wieder aufgeht. Hiermit: erledigt. Eine harte Bank, ein paar Etappen Schlaf, raschelnde Mitbewohner, der Große Wagen als Zimmerdecke, und jetzt das hier als Belohnung. Die spontanste Idee des Sommers war eine der besten. Und noch ist nicht Schluss: erstmal wird hier noch ein bisschen gesessen. Dieser Platz hat sich einen Platz im Herzen verdient.

Jest. Zza wzgórz wytacza się słońce, trawa na zboczu stoi złota pod światło, a niebo jeszcze raz wyciąga swój najlepszy pomarańcz. Wczoraj o 21:30 plan brzmiał: zostać, aż za leżanką znowu wzejdzie słońce. Niniejszym: wykonane. Twarda ławka, sen na raty, szeleszczący współlokatorzy, Wielki Wóz jako sufit, a teraz to jako nagroda. Najbardziej spontaniczny pomysł tego lata okazał się jednym z najlepszych. I to jeszcze nie koniec: na razie posiedzi się tu jeszcze chwilę. To miejsce zasłużyło sobie na miejsce w sercu.

Nachtrag zur Tier-Bilanz: zu den Rehen und den raschelnden Nachbarn kommen heute Morgen noch ganz viele wunderschöne Vögel, die sich weder bestimmen noch fotografieren lassen wollten. Vielleicht habe ich beim nächsten Mal mehr Glück. Ein Grund mehr für ein nächstes Mal.

Dopisek do bilansu zwierzęcego: do saren i szeleszczących sąsiadów dochodzi dziś rano mnóstwo przepięknych ptaków, które nie dały się ani rozpoznać, ani sfotografować. Może następnym razem będę mieć więcej szczęścia. Jeden powód więcej na następny raz.

Sonnenaufgang hinter Hügeln, goldenes Gras im Gegenlicht
06:09, die Sonne ist zurück. Auftrag ausgeführt.06:09, słońce wróciło. Misja wykonana.
Blick von der Himmelsliege: Holzplanken im Vordergrund, dahinter geht die Sonne über dem Gras auf
06:12, Perspektive Schlafsack: so sieht ein erfüllter Plan aus.06:12, perspektywa śpiwora: tak wygląda spełniony plan.
06:06 als bewegtes Bild: der Schwenk übers Feld, kurz bevor die Sonne über den Hügel kommt. Läuft in Schleife, wie die Erinnerung.06:06 jako ruchomy obraz: panorama pola chwilę przed tym, jak słońce wyjdzie zza wzgórza. Leci w pętli, jak wspomnienie.

07:26 Aufbruch, leiseOdjazd, po cichu

Schlafsack verstaut, Taschen dran, letzter Rundblick: der Platz sieht wieder genauso aus wie gestern Abend beim Ankommen. Kein Müll, keine Spuren, nur ein bisschen plattgelegenes Gras auf einer Holzliege, und das richtet sich von selbst. So geht das mit geliehenen Schlafplätzen. Danke, Liege. Es wird langsam weitergerollt, ohne Eile, der Tag hat ja gerade erst angefangen.

Śpiwór spakowany, torby na rowerze, ostatnie spojrzenie dookoła: miejsce wygląda znowu dokładnie tak, jak wczoraj wieczorem, kiedy tu dotarłem. Żadnych śmieci, żadnych śladów, tylko trochę przyleżanej trawy na drewnianej leżance, a to wyprostuje się samo. Tak to działa z pożyczonymi miejscami na nocleg. Dzięki, leżanko. Jedzie się powoli dalej, bez pośpiechu, dzień się przecież dopiero zaczął.

Das bepackte ROSE lehnt an der leeren Himmelsliege in der Morgensonne
07:26, alles gepackt: die Liege gehört wieder allen. Bis bald, Platz im Herzen.07:26, wszystko spakowane: leżanka znowu należy do wszystkich. Do zobaczenia, miejsce w sercu.

07:37 Durch die Reben heimPrzez winnice do domu

📍 249 m

Der Heimweg legt sich von selbst durch die Weinberge. Morgensonne im Dunst, lange Schatten zwischen den Rebzeilen, und an den Stöcken hängen schon die Trauben: noch grün, noch hart, aber der Herbst kündigt sich hier schon leise an. Zwischen zwei Zeilen hindurch liegt unten das Nahetal.

Droga do domu sama układa się przez winnice. Poranne słońce we mgiełce, długie cienie między rzędami winorośli, a na krzewach wiszą już winogrona: jeszcze zielone, jeszcze twarde, ale jesień już się tu cicho zapowiada. Między dwoma rzędami widać w dole dolinę Nahe.

Blick über den Lenker auf den Weinbergweg
Cockpit-Blick: der Weg gehört um diese Zeit noch dem Rad.Widok zza kierownicy: o tej porze droga należy jeszcze do roweru.
Unreife Trauben an der Rebzeile über dem Nahetal
Junge Trauben überm Tal. Kommen wir im September wieder vorbei.Młode winogrona nad doliną. Wrócimy tu we wrześniu.

07:54 Die Schaukel, ein LieblingsortHuśtawka, jedno z ulubionych miejsc

📍 240 m

Auf dem Heimweg noch ein Pflichtstopp: die Schaukel überm Weinberg, einer der Lieblingsorte in Monzingen. Überdachte Schaukelbank, Picknick-Ensemble, Blick über die Reben, morgens um acht ganz für einen allein. Das ROSE parkt am Tisch, geschaukelt wird mit Aussicht.

Und direkt daneben blüht die Antwort auf eine Frage von unterwegs: die blauen Sterne im trockenen Gras sind Wegwarten (Cichorium intybus). Echte Morgenblumen, die Blüten öffnen sich mit der Sonne und klappen mittags wieder zu, jede blüht nur einen einzigen Tag. Wer sie voll offen sehen will, muss früh unterwegs sein. Heute: Timing perfekt.

W drodze do domu jeszcze obowiązkowy przystanek: huśtawka nad winnicą, jedno z ulubionych miejsc w Monzingen. Zadaszona ławka-huśtawka, stół piknikowy, widok na winorośle, o ósmej rano ma się ją całą tylko dla siebie. ROSE parkuje przy stole, huśta się z widokiem.

A tuż obok kwitnie odpowiedź na pytanie z trasy: niebieskie gwiazdki w suchej trawie to cykoria podróżnik (Cichorium intybus). Prawdziwe poranne kwiaty, otwierają się ze słońcem i zamykają koło południa, każdy kwiat kwitnie tylko jeden dzień. Kto chce je zobaczyć w pełni otwarte, musi być wcześnie na nogach. Dziś: timing idealny.

Das ROSE lehnt an der Picknick-Sitzgruppe, dahinter die überdachte Schaukel überm Weinberg
Frühstücksparkplatz mit Schaukel-Anschluss. Und ja, auf der Rahmentasche steht „HOLD MY LASAGNA!".Parking śniadaniowy z dostępem do huśtawki. I tak, na torbie jest napis „HOLD MY LASAGNA!".
Rastplatz mit Picknick-Ensemble und überdachter Schaukel am Weinbergrand
Der ganze Lieblingsort: Tafel, Tisch, Schaukel, Reben.Całe ulubione miejsce: wiata, stół, huśtawka, winorośle.
Nahaufnahme einer himmelblauen Wegwarten-Blüte
Die Wegwarte: nur morgens offen, nur einen Tag lang. Eintagsschönheit.Cykoria podróżnik: otwarta tylko rano, tylko przez jeden dzień.

Aus der kurzen Pause wurden am Ende fast anderthalb Stunden, die Schaukel kann nichts dafür, die Sonne auch nicht. Genug Zeit, um die Mitbewohner der Tischplatte kennenzulernen: winzige Flügeltierchen glitzern überall auf dem Holz, und aus einem Trockenriss schaut eine kleine Nymphe raus, vermutlich Heuschrecken-Nachwuchs. Das Video zeigt die WG in Aktion.

Z krótkiej przerwy zrobiło się w końcu prawie półtorej godziny, huśtawka nic nie poradzi, słońce też nie. Wystarczająco dużo czasu, żeby poznać współlokatorów blatu stołu: malutkie skrzydlate stworzenia błyszczą na całym drewnie, a ze szczeliny wygląda mała nimfa, pewnie młody pasikonik. Wideo pokazuje tę wspólnotę w akcji.

08:24: zwanzig Sekunden Leben auf der Tischplatte.08:24: dwadzieścia sekund życia na blacie stołu.

09:42 Porträt eines Rehs, das nicht drauf istPortret sarny, której nie ma na zdjęciu

📍 226 m

Letzte Etappe durchs Wäldchen, und mitten auf dem Weg: ein Reh. Steht da, guckt, wunderschön. Handy raus, Kamera auf, und, natürlich, weg. Hier also das Foto von dem Ort, an dem gerade noch ein Reh stand. Die Tier-Bilanz dieser Tour bleibt konsequent: die schönsten Begegnungen wollten nicht aufs Bild. Vielleicht ist das auch richtig so, manche Sachen kriegt nur, wer dabei war.

Ostatni odcinek przez zagajnik, a na środku drogi: sarna. Stoi, patrzy, przepiękna. Telefon w dłoń, aparat włączony i, oczywiście, już jej nie ma. Oto więc zdjęcie miejsca, w którym przed chwilą stała sarna. Zwierzęcy bilans tej trasy pozostaje konsekwentny: najpiękniejsze spotkania nie chciały wejść w kadr. Może tak właśnie ma być, niektóre rzeczy dostaje tylko ten, kto był na miejscu.

Sonnengesprenkelter Waldweg, auf dem eben noch ein Reh stand
09:42, Waldweg mit unsichtbarem Reh. Man muss es einfach glauben.09:42, leśna droga z niewidzialną sarną. Trzeba uwierzyć na słowo.

09:49 ZuhauseW domu

Um 09:49 endet die Aufzeichnung an der Hauptstraße, exakt da, wo sie gestern um 19:43 begonnen hat. Dazwischen liegen 12,3 Kilometer, 218 Höhenmeter und 14 Stunden draußen, davon ganze 58 Minuten in Fahrt. Der Rest: sitzen, staunen, schaukeln, schlafen. Erste Amtshandlung zuhause: Wasserhahn. Zweite: dieses Kapitel absegnen und dann das Bett, das sich jetzt sehr weich anfühlen wird.

O 09:49 zapis kończy się na Hauptstraße, dokładnie tam, gdzie wczoraj o 19:43 się zaczął. Pomiędzy: 12,3 kilometra, 218 metrów przewyższenia i 14 godzin na dworze, z czego całe 58 minut w jeździe. Reszta: siedzenie, zachwyt, huśtanie, spanie. Pierwsza czynność w domu: kran z wodą. Druga: zatwierdzić ten rozdział, a potem łóżko, które teraz będzie bardzo miękkie.

Wer noch am Weg warKto jeszcze był przy trasie

Eine Tour ist nie allein unterwegs. Das hier sind die Nachbarn vom Wegesrand, bestimmt nach bestem Wissen aus den Fotos, mit Fundort und Höhe aus den Geodaten der Bilder.

Trasa nigdy nie jedzie sama. Oto sąsiedzi z pobocza, oznaczeni najlepiej jak się dało na podstawie zdjęć, z miejscem i wysokością z geotagów zdjęć.

Rainfarn mit gelben Knopfblüten
RainfarnWrotycz pospolity
Tanacetum vulgare

Gelbe Knöpfe ganz ohne Blütenblätter, riecht streng würzig, alte Heilpflanze. Wuchs direkt neben der Bank vom ersten Spot.

Żółte guziki całkiem bez płatków, mocno korzenny zapach, stara roślina lecznicza. Rósł tuż obok ławki pierwszego przystanku.

📍 am ersten Spot · 280 m · 20:03przy pierwszym przystanku · 280 m · 20:03
Zwei Rehe auf dem Stoppelfeld, Standbild aus dem Video
RehSarna europejska
Capreolus capreolus

Zwei Stück, Standbild aus dem 20:28-Video. Der Beweis, dass die Tier-Bilanz dieser Tour doch Bildmaterial hat.

Dwie sztuki, kadr z wideo o 20:28. Dowód, że bilans zwierzęcy tej trasy jednak ma materiał.

📍 Stoppelfeld am Waldrand · 279 m · 20:28ściernisko na skraju lasu · 279 m · 20:28
Junge Rosskastanie am Rastplatz
Junge RosskastanieMłody kasztanowiec
Aesculus hippocastanum

Die gefingerten Blätter sind eindeutig. Stand Wache am Rastplatz auf dem höchsten Punkt der Tour.

Palczaste liście nie zostawiają wątpliwości. Pełnił wartę przy miejscu odpoczynku na najwyższym punkcie trasy.

📍 Rastplatz · 304 m · 21:00miejsce odpoczynku · 304 m · 21:00
Haarige dunkle Raupe auf dem Friedhofszaun
Raupe, Art offenGąsienica, gatunek nieznany
Bestimmung willkommenoznaczenie mile widziane

Haarig, dunkel, wohnt auf dem moosigen Friedhofszaun. Wer sie erkennt, darf sich gerne melden.

Włochata, ciemna, mieszka na omszałym płocie cmentarza. Kto ją rozpozna, niech śmiało da znać.

📍 Friedhofszaun Weiler · 299 m · 21:06płot cmentarza w Weiler · 299 m · 21:06
Der Baum neben der Himmelsliege
Vogel-KirscheCzereśnia ptasia
Prunus avium · vermutlichprzypuszczalnie

Der Baum, der die ganze Nacht neben der Liege stand und morgens das Vogelkonzert geliefert hat.

Drzewo, które całą noc stało obok leżanki, a rano zafundowało ptasi koncert.

📍 am Lager · 260 mprzy obozie · 260 m
Purpurne Distelblüten im Morgenlicht
Gewöhnliche KratzdistelOstrożeń lancetowaty
Cirsium vulgare · wahrscheinlichprawdopodobnie

Purpurne Köpfe im ersten Morgenlicht, direkt am Lagerplatz. Ein Hummel-Magnet, eine war gerade im Anflug.

Purpurowe główki w pierwszym porannym świetle, tuż przy obozie. Magnes na trzmiele, jeden właśnie nadlatywał.

📍 am Lager · 260 m · 07:30przy obozie · 260 m · 07:30
Unreife Trauben an der Weinrebe
WeinrebeWinorośl właściwa
Vitis vinifera

Die Trauben hängen schon, noch grün und hart. In zwei Monaten sieht dieser Hang komplett anders aus.

Winogrona już wiszą, jeszcze zielone i twarde. Za dwa miesiące to zbocze będzie wyglądać zupełnie inaczej.

📍 Rebzeilen am Heimweg · 249 m · 07:40rzędy winorośli w drodze do domu · 249 m · 07:40
Wegwartenblüte in Nahaufnahme
WegwarteCykoria podróżnik
Cichorium intybus

Öffnet ihre Blüten nur vormittags und jede nur für einen einzigen Tag. Morgens um acht: Vollprogramm.

Otwiera kwiaty tylko przed południem, a każdy tylko na jeden jedyny dzień. O ósmej rano: pełen program.

📍 an der Schaukel · 240 m · 07:55przy huśtawce · 240 m · 07:55

Außerdem notiert: Wilde Möhre an fast jedem Wegrand, Schafgarbe, Brombeertriebe an der Liege, Efeu an den alten Bäumen vom Heimweg, und Moos auf jedem Holz, das lange genug still hält.

Poza tym odnotowane: dzika marchew na prawie każdym poboczu, krwawnik, pędy jeżyn przy leżance, bluszcz na starych drzewach z drogi powrotnej i mech na każdym kawałku drewna, który wystarczająco długo stoi nieruchomo.

Fazit & LearningsWnioski i lekcje

Tour beendet, Radfahrer im Bett. Danke fürs Mitlesen, das nächste Abenteuer kommt bestimmt. 🚴🌅Trasa zakończona, rowerzysta w łóżku. Dzięki za wspólne czytanie, następna przygoda na pewno przyjdzie. 🚴🌅